Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Po­da­rujmy im ener­gię elektryczną!

Całe ciało Mi­chela było po­kryte ro­pie­ją­cymi wrzo­dami. Pie­lę­gniarz zna­lazł chłopca w jed­nej z wio­sek w trak­cie ak­cji szcze­pie­nia miesz­kań­ców. Od razu za­brał go do przy­chodni w Ayos. Ro­dziny nie było stać na le­cze­nie. Nie było stać na­wet na trans­port do lekarza.

To dziecko było ska­zane na śmierć – mówi sio­stra Da­riu­sza – chło­piec bar­dzo cier­piał, rany na jego ciele trzeba było oczy­ścić, co po­wo­do­wało do­dat­kowy ból. Kilka mie­sięcy był u nas. Do­sta­wał an­ty­bio­tyk, któ­rego dzienny koszt to pół­tora euro – ro­dzice nie mo­gli sfi­nan­so­wać leku, mają jesz­cze czwórkę dzieci. Mi­chel u nas wy­zdro­wiał i do domu wró­cił na wła­snych no­gach! Oj­ciec pła­kał z wdzięcz­no­ści. Za­pła­cić nie mógł, ale po­ma­gał w drob­nych pra­cach przy ośrodku.

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

© ha­dy­nyah / iStock

Sio­stry Da­nuta, Da­riu­sza i Ce­le­styna ze zgro­ma­dze­nia Sióstr Opatrz­no­ści Bo­żej w Ka­me­ru­nie są już kil­ka­na­ście lat. W Ayos pro­wa­dzą przy­chod­nię zdro­wia im. bł. ks. Je­rzego Po­pie­łuszki, uczą kra­wiec­twa miej­scowe ko­biety, po­ma­gają także in­nym po­trze­bu­ją­cym, w tym rów­nież osie­ro­co­nym dzie­ciom. – Przy­chod­nia to na­sze dzieło. Funk­cjo­nuje już sześć lat. Od sa­mego po­czątku chcia­ły­śmy ją zbu­do­wać – mówi s. Da­nuta. – Ale chęt­nych do po­mocy nie było, fun­da­cje i in­sty­tu­cje od­rzu­cały na­sze wnio­ski. W końcu zna­lazł się do­bro­czyńca ze Szwaj­ca­rii i ufun­do­wał cały projekt.

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Kal­wen i Sin­tia przy apa­ra­cie do ba­dań krwi

Czy masz pieniądze?

Pierw­sze, o co py­tają w pań­stwo­wych szpi­ta­lach i przy­chod­niach, to czy mo­żesz za­pła­cić za le­cze­nie – tłu­ma­czy sio­stra Da­nuta – je­śli nie masz pie­nię­dzy, nie masz szansy na le­cze­nie. Czy je­steś tylko chory, czy umie­ra­jący — za­pła­cić trzeba za wszystko. Po­cząw­szy od jed­no­ra­zo­wych rę­ka­wi­czek dla pie­lę­gniarki, wa­ci­ków, igieł, strzy­ka­wek, na le­kach i usłu­dze koń­cząc. U nas, je­śli na przy­kład ktoś się szczepi – płaci tylko za am­pułkę, resztę kosz­tów po­kry­wamy my. Oczy­wi­ście są lu­dzie biedni, od nich nie bie­rzemy pie­nię­dzy. Więk­szość płaci za le­cze­nie, lecz i tak są to stawki mi­ni­malne. Pierw­sza po­moc, kon­sul­ta­cja le­kar­ska jest za darmo dla wszyst­kich. Miesz­kańcy bar­dzo nas za to ce­nią. W ap­tece sprze­da­jemy też leki w sta­łych, kon­ku­ren­cyj­nych ce­nach. Przy­chod­nia i tak nie jest sa­mo­wy­star­czalna fi­nan­sowo – je­ste­śmy uza­leż­nieni od po­mocy in­nych in­sty­tu­cji, na­szego zgro­ma­dze­nia a także ofiar­no­ści pa­ra­fian w Polsce.

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Front przy­chodni zdrowia

Idź­cie Do Sióstr

Za­trud­niamy dzie­wię­ciu pra­cow­ni­ków na stałe; wszy­scy są Ka­me­ruń­czy­kami. Nasi pra­cow­nicy pen­sje do­stają re­gu­lar­nie, opła­camy im ubez­pie­cze­nie – mówi s. Da­nuta. — Miejsc dla le­żą­cych pa­cjen­tów mamy pięt­na­ście, ale w okre­sie zwięk­szo­nej za­cho­ro­wal­no­ści na ma­la­rię przyj­mu­jemy za­cznie wię­cej cho­rych. Le­czymy, co tylko się da: ma­la­rię, cho­roby pa­so­żyt­ni­cze, dur brzuszny, ane­mię — jako na­stęp­stwo in­nych cho­rób. Nasi pie­lę­gnia­rze czę­sto mu­szą prze­pro­wa­dzać za­biegi, które w nor­mal­nych wa­run­kach ro­bi­liby le­ka­rze spe­cja­li­ści – na przy­kład zszy­wają i opa­trują skom­pli­ko­wane rany. Na­wet le­ka­rze z pań­stwo­wego szpi­tala w Ayos na część ba­dań swo­ich pa­cjen­tów wy­sy­łają do nas. Dzieci po­trze­bu­jące in­ku­ba­tora czę­sto pod­rzu­cają wła­śnie nam! Spe­cja­li­styczne ba­da­nia krwi? – Idź­cie do sióstr – mówią.

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Sio­stra Da­nuta jest dumna z in­ku­ba­tora w przychodni

Po­trzeba energii!

Głów­nym pro­ble­mem przy­chodni jest brak sta­łych do­staw prądu. Prze­rwy w do­sta­wie ener­gii trwają nie­kiedy kilka mie­sięcy. Zgro­ma­dzony sprzęt nie może dzia­łać, za­biegi nocne prze­pro­wa­dzone są przy świe­cach. Naj­pil­niej­szą po­trzebą dla ośrodka jest za­pew­nie­nie sta­łych do­staw prądu. Można to osią­gnąć, in­sta­lu­jąc so­lary elek­tryczne (ba­te­rie pro­du­ku­jące prąd z pro­mieni słonecznych).

Więk­szość po­ro­dów od­bywa się w nocy – mó­wią sio­stry. – Wcze­śniaki po­winny tra­fiać do in­ku­ba­tora, ale co z tego, że mamy in­ku­ba­tor, je­śli nie ma prądu. In­ku­ba­tor musi mieć pewne źró­dło ener­gii, dzięki niej mo­gli­by­śmy ura­to­wać wiele dzieci. W ubie­głym roku przy­ję­li­śmy 256 po­ro­dów! Pierw­sze dziecko, które przy­szło u nas na świat, do­stało imię Je­rzy – na cześć na­szego pa­trona. Dzia­łamy całą dobę i nie chcemy ni­komu od­ma­wiać pomocy.

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Tym ra­zem nie­groźny wy­pa­dek na mo­to­rze. Na zdję­ciu pie­lę­gniarz z praktykantami

Solary dla przychodni zdrowia w Ayos (Kamerun)

Po­ro­dówka

Sio­stry mo­ty­wa­cji i ener­gii do dzia­ła­nia mają pod do­stat­kiem! Te­raz po­trze­bują ener­gii elek­trycz­nej. Wpłać dar serca już dziś i wspo­móż za­kup kom­plet­nego sys­temu so­lar­nego dla przy­chodni zdro­wia w Kamerunie!

Ile to kosztuje?

Na za­kup kom­plet­nego sys­temu so­lar­nego, wy­twa­rza­ją­cego prąd z ener­gii sło­necz­nej, sio­stry po­trze­bują 57 500 złotych.

Wpłać dar serca jesz­cze dzi­siaj. Po­móż za­ku­pić sys­tem so­larny dla przy­chodni zdro­wia w Kamerunie!

Mo­żesz prze­ka­zać środki prze­le­wem, kartą kre­dy­tową lub do­ko­nu­jąc tra­dy­cyj­nej wpłaty na po­czcie. Roz­li­cze­nia trans­ak­cji kartą kre­dy­tową i e-przelewem prze­pro­wa­dzane są za po­śred­nic­twem Dotpay.pl.

Pol­ska Fun­da­cja dla Afryki
ul. Kro­wo­der­ska 24/3
31–142 Kraków

Ra­chu­nek ban­kowy w zło­tych (PLN): Bank Pe­kao SA 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
Ra­chu­nek ban­kowy w euro (EUR): Bank Pe­kao SA 65 1240 4533 1978 0010 6501 4557

IBAN: PL 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775

SWIFT (BIC): PKOPPLPW

Ra­chunki ban­kowe pomocnicze:

42 1240 4533 1111 0010 6089 5760
08 1240 4533 1111 0010 6089 5887
83 1240 4533 1111 0010 6130 1549
06 1240 4533 1111 0010 5971 3008

 

 

Da­ro­wi­zna na rzecz Pol­skiej Fun­da­cji dla Afryki
Kwota: PLN

 

Tra­dy­cyjny blan­kiet do wpłaty na po­czcie.

Dane oso­bowe są chro­nione zgod­nie z Ustawą z dnia 29 sierp­nia 1997 r. o ochro­nie da­nych oso­bo­wych (tekst jed­no­lity Dz. U. z 2002 r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w spo­sób unie­moż­li­wia­jący do­stęp do nich osób trzecich.

Print Friendly