Budowa przedszkola w Maganzo Ushirombo (Tanzania)

Sfi­nan­so­wa­li­śmy bu­do­wę przed­szko­la „Pro­myk na­dziei” w Ma­gan­zo Ushi­rom­bo w Tan­za­nii. Prze­ka­za­li­śmy do Tan­za­nii 39 150,00 zł. Pro­jekt „Pro­myk na­dziei” obej­mu­je: bu­do­wę bu­dyn­ku przed­szkol­ne­go z dwo­ma od­dzia­ła­mi, po­ko­jem na­uczy­ciel­skim, biu­rem i ma­ga­zy­nem, od­dziel­ną to­a­le­tą oraz za­opa­trze­nie w wo­dę i za­kup dwóch zbior­ni­ków. Przed­szko­le ma być szan­są co ro­ku dla osiem­dzie­się­ciu dzie­ci. Sio­stry z mi­sji w każ­dej gru­pie pla­nu­ją 40 uczniów, któ­rych zo­bo­wią­żą mie­sięcz­na nie­wiel­ką opła­tą do ure­gu­lo­wa­nia pen­sji pra­cy na­uczy­cie­la i pa­ni ku­char­ki (sprzą­ta­ją­cej).

Naj­bliż­sze przed­szko­le znaj­du­je sie w Ki­li­ma­he­wa, wio­sce od­da­lo­nej o 2 km, gdzie czę­sto dzie­ci po­zo­sta­ją bez opie­ki i w gru­pach po 100 osób. Sta­ty­stycz­nie w jed­nej ro­dzi­nie jest od 4 do 12 dzie­ci. W ca­łej wio­sce na 2265 ro­dzin jest oko­ło 5500 dzie­ci, oprócz te­go 143 sie­ro­ty z 76 ro­dzin, któ­rych ro­dzi­ce zmar­li w więk­szo­ści na AIDS. Sy­tu­acja fi­nan­so­wa ro­dzin jest ge­ne­ral­nie bar­dzo zła, gdyż nie ma w oko­li­cy pra­cy, któ­ra by przy­no­si­ła sta­ły do­chód. Więk­szość lu­dzi utrzy­mu­je się z pra­cy na ro­li a dzie­ci ma­ją obo­wią­zek pra­cy w po­lu i opie­kę nad młod­szym ro­dzeń­stwem.

Przedszkole w Maganzo Ushirombo (Tanzania)

Ro­dzi­ce pro­szą od dłuż­sze­go cza­su mi­sjo­na­rzy o miej­sce edu­ka­cji dla ich dzie­ci. Dla­te­go do czę­ści prac bu­dow­la­nych bę­dą rów­nież oni za­pro­sze­ni, aby przy­czy­ni­li się do po­wsta­nia te­go dzie­ła. Rów­nież do przy­go­to­wa­nia ma­te­ria­łów bu­dow­la­nych zo­sta­ną za­pro­sze­ni wszy­scy pa­ra­fia­nie — tzn. do wy­pa­le­nia ce­gieł i przy­wie­zie­nia ka­mie­nia.

Po­nad­to w ra­mach po­mo­cy star­szym dzie­ciom, któ­re nie po­tra­fią czy­tać a są już wie­ko­wo za du­że, by uczęsz­czać do przed­szko­la sio­stry na mi­sji chcą po­po­łu­dnia­mi pro­wa­dzić dla nich kurs czy­ta­nia i pi­sa­nia w tym sa­mym bu­dyn­ku przed­szkol­nym.