fbpx

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (RŚA)

Pro­si­my o prze­ka­za­nie 1% po­dat­ku na po­moc Afry­ce, bu­do­wę do­mów dla nie­wi­do­mych oraz wspar­cie edu­ka­cji ich dzie­ci (Nga­oun­daye, Re­pu­bli­ka Środ­ko­wo­afry­kań­ska). KRS: 0000415325.

W cza­sie mo­ich od­wie­dzin u nie­wi­do­mych roz­sza­la­ła się bu­rza – wspo­mi­na s. Eli­za Mi­cha­lak, zaj­mu­ją­ca się nie­wi­do­my­mi oraz nie­peł­no­spraw­ny­mi w miej­sco­wo­ści Nga­oun­daye. — Przy­szło mi ją prze­cze­kać w ta­kim „dom­ku”. Sie­dzia­łam wraz z ca­łą ro­dzi­ną, sku­lo­na pod ścia­ną, gdzie tyl­ko ka­wa­łek sło­mia­ne­go da­chu za­trzy­my­wał deszcz. Resz­ta da­chu nie sta­no­wi­ła za­po­ry dla ule­wy. Deszcz ogrom­ny­mi stru­mie­nia­mi wdzie­rał się do do­mu. Po chwi­li ca­łą pod­ło­gę przy­kry­ła wo­da, zmie­sza­na z gli­ną. Ma­ma przy­tu­la­ła rocz­ne dziec­ko, pła­czą­ce z zim­na. Gdy deszcz prze­stał pa­dać, ja wró­ci­łam do do­mu. Mo­głam zdjąć mo­kre ubra­nia i się prze­brać. Oni zo­sta­li w za­la­nym pa­jo­cie.

Twój 1% zmie­ni ży­cie tych lu­dzi:

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Pau­li­na jest nie­wi­do­mą wdo­wą, wy­cho­wu­ją­cą wnu­ki po śmier­ci swo­ich dwóch sy­nów. Z naj­star­szy­mi dzieć­mi miesz­ka w pa­jo­cie (dom­ku kry­tym sło­mą, wi­docz­nym na zdję­ciu). Trój­ka młod­szych dzie­ci miesz­ka ką­tem u są­sia­dów. Pau­li­na ma­rzy o wła­snym do­mu, bar­dzo skrom­nym, ale ta­kim, w któ­rym mie­ści­ła­by się ca­ła ro­dzi­na.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Da­niel, nie­wi­do­my od wie­lu lat, wraz z żo­ną wy­cho­wu­ją ośmio­ro dzie­ci. Sło­mia­ny dach ich do­mu prze­cie­ka, więc w po­rze desz­czo­wej wszy­scy kła­dą się spać w wil­got­nych ubra­niach, na mo­krych ma­tach i pod­ło­dze. Nie ma­ją na­wet ko­ców. Je­dy­ne cie­pło to ogni­sko roz­pa­la­ne w środ­ku do­mu, któ­re gro­zi po­pa­rze­niem dzie­ci czy po­ża­rem. Da­niel zbie­ra już ka­mie­nie na bu­do­wę no­we­go do­mu.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Da­wid, za­nim stra­cił wzrok, był na­uczy­cie­lem w szko­le. Te­raz z po­mo­cą żo­ny pro­wa­dzi skle­pił z my­dłem, mle­kiem, cu­krem i ka­wą. Aby ru­szyć ze skle­pi­kiem i mieć pie­nią­dze na za­kup pierw­szych par­tii to­wa­ru, pra­co­wał, ści­na­jąc tra­wę na ter­nie mi­sji ka­to­lic­kiej w Nga­oun­daye. Miesz­ka­ją w roz­pa­da­ją­cym się do­mu z piąt­ką dzie­ci. Da­wid za­ku­pił już te­ren pod bu­do­wę no­we­go do­mu.

Re­pu­bli­ka Środ­ko­wo­afry­kań­ska to kraj upa­dły, ogar­nię­ty woj­ną od 2013 r. Nga­oun­daye i po­bli­skie wio­ski są te­re­nem cią­głych na­pa­ści re­be­lian­tów. Le­żą na nie­spo­koj­nych te­re­nach po­gra­ni­cza. Do­cho­dzi tu do cią­głych kra­dzie­ży krów, za­tar­gów i prze­mo­cy. Jak pod­czas każ­dej woj­ny naj­do­tkli­wiej cier­pią ci naj­bar­dziej bez­bron­ni. Czy­li dzie­ci, bied­ni i nie­wi­do­mi. W jed­nej chwi­li mo­gą stra­cić wszyst­ko. Oca­lą tyl­ko to, co zmie­ści się w to­boł­ku za­wią­za­nym na gło­wie.

Nga­oun­daye le­ży wzdłuż rze­ki Lim. Wo­da jest ogrom­nym bo­gac­twem w Afry­ce, ale też nie­sie kon­kret­ne za­gro­że­nie dla zdro­wia. Mu­chy rzecz­ne roz­no­szą ni­cie­nie, czy­li ga­tu­nek pa­so­ży­ta, któ­ry po­wo­du­je uszko­dze­nie ner­wu wzro­ko­we­go. Bez spe­cja­li­stycz­nych le­ków, o któ­re tu­taj trud­no, do­ro­śli i dzie­ci tra­cą wzrok. Nie­wi­do­mi w re­gio­nie Nga­oun­daye to gru­pa 245 osób. Sio­stry pa­ste­rzan­ki po­ma­ga­ją im na róż­ne spo­so­by: uczą upra­wy ro­li, wy­ko­ny­wa­nia to­reb lub ka­pe­lu­szy z tra­wy, by w ten spo­sób mo­gli za­ro­bić na utrzy­ma­nie. Po­nad­to każ­de­go ro­ku mi­sja opła­ca szko­łę dzie­ciom osób nie­wi­do­mych. W tym ro­ku zo­sta­ło za­pi­sa­nych 165 dzie­ci. Sio­stry przy­go­to­wu­ją też dla osób nie­wi­do­mych i nie­peł­no­spraw­nych pacz­ki – szcze­gól­nie żyw­ność.

Czę­sto oso­by nie­wi­do­me zwra­ca­ją się z proś­ba, by po­móc im w re­mon­cie do­mów lub bu­do­wie no­we­go do­mu dla nich i ich ro­dzi­ny. Miesz­ka­ją w strasz­nych wa­run­kach. Kie­dy od­wie­dza­łam ro­dzi­ny osób nie­wi­do­mych, zo­ba­czy­łam, w ja­kiej nę­dzy przy­szło im żyć – mó­wi s. Eli­za. — Ma­ły pa­jo­cik, zbu­do­wa­ny z gli­nia­nych ce­gieł, po­kry­ty prze­cie­ka­ją­cym da­chem ze sło­my. W środ­ku nie ma łóż­ka, krze­seł ani sto­łu. Ca­łe wy­po­sa­że­nie to ma­ta, rzu­co­na na kle­pi­sko, słu­żą­ca za po­sła­nie dla dwój­ki ro­dzi­ców i ich dzie­ci – czwór­ki, piąt­ki, sze­ścior­ga.…

Do­my dla nie­wi­do­mych

Wi­dząc tę bie­dę, sio­stry po­sta­no­wi­ły po­szu­kać środ­ków, by naj­bied­niej­szym z nie­wi­do­mych zbu­do­wać do­my. Sio­stry chcą, by po­moc by­ła­by prze­zna­czo­na dla osób i ro­dzin, któ­re już sa­me za­an­ga­żo­wa­ły się w or­ga­ni­zo­wa­nie re­mon­tu do­mu lub wy­ko­na­ły ja­kąś część bu­do­wy. Oso­by nie­wi­do­me, wraz z ro­dzi­na­mi, są w sta­nie, jak po­ka­zu­je do­świad­cze­nie, sa­me wy­ko­nać ce­gły lub przy­go­to­wać plac pod bu­do­wę do­mu. Jed­nak to my mu­si­my ze­brać środ­ki na ce­gły, bla­chę, de­ski, gwoź­dzie. Dom­ki bę­dą bu­do­wa­ne w dwóch wer­sjach: 5 m na 7 m (dla więk­szej ro­dzi­ny, gdzie jest np. sze­ścio­ro dzie­ci) i mniej­sze – 5 m na 3 m (dla ro­dzi­ny z mniej­szą licz­bą dzie­ci). Bę­dą to pro­ste kon­struk­cje, przy­kry­te zwy­kła bla­chą, ale jed­nak da­ją­ce so­lid­ne za­bez­pie­cze­nie w po­rze desz­czo­wej.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Tak bę­dą wy­glą­dać no­we do­my.

Wspar­cie dla szko­ły

Dru­gim za­da­niem na rzecz spo­łecz­no­ści osób nie­wi­do­mych w Nga­oun­daye jest wspar­cie tu­tej­szej szko­ły ka­to­lic­kiej, w któ­rej uczą się dzie­ci z ro­dzin, bę­dą­cych pod opie­ką sióstr pa­ste­rza­nek. Szko­ła da­je szan­se na za­wód: dziew­czyn­ki uczy kra­wiec­twa, chłop­cy – sto­lar­stwa, bu­dow­nic­twa i me­cha­ni­ki (jed­no­rocz­na na­uka za­wo­du).

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Nie­ste­ty, od po­nad ro­ku w od­le­gło­ści 200 me­trów od szko­ły za­in­sta­lo­wa­ła się gru­pa re­be­lian­tów. Co­dzien­nie dzie­ci wi­dzą kil­ku­dzie­się­ciu uzbro­jo­nych ban­dy­tów. Bo­ją się cho­dzić do szko­ły. Ro­dzi­ce i na­uczy­cie­le rów­nież bar­dzo się nie­po­ko­ją. Po­trzeb­ne jest so­lid­ne ogro­dze­nie, któ­re ochro­ni uczniów przed re­be­lian­ta­mi i kra­dzie­ża­mi. Z po­wo­du obec­no­ści re­be­lian­tów w Nga­oun­daye nie ma żad­nych służb po­rząd­ko­wych. Wszy­scy ucie­kli (po­li­cjan­ci, żan­dar­me­ria) i nie ma się do ko­go od­wo­łać. Ogro­dze­nie da po­czu­cie bez­pie­czeń­stwa i po­zwo­li na zor­ga­ni­zo­wa­nie bo­iska dla dzie­ci. Obie in­we­sty­cje (ogro­dze­nie i bo­isko) po­wsta­ną z ze­bra­nych przez nas środ­ków.

Ile to kosz­tu­je?

  • Dom 7x5 m – 625 eu­ro
  • Dom 5x3 m – 408 eu­ro
  • Ogro­dze­nie i bo­isko dla szko­ły — 23 620 eu­ro

Twój 1% zna­czy wię­cej niż my­ślisz. Zmie­ni ży­cie nie­wi­do­mych z Nga­oun­daye. W roz­li­cze­niu po­dat­ko­wym wskaż Pol­ską Fun­da­cję dla Afry­ki, KRS: 0000415325.

Print Friendly, PDF & Email