1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (RŚA)

DOMY DLA NIEWIDOMYCH

LICZBA PROJEKTU: 245 NIEWIDOMYCH

MIEJSCE: NGAOUNDAYE, RŚA

ROK: 2020

Pro­si­my o prze­ka­za­nie 1% podat­ku na pomoc Afry­ce, budo­wę domów dla nie­wi­do­mych oraz wspar­cie edu­ka­cji ich dzie­ci (Nga­oun­daye, Repu­bli­ka Środ­ko­wo­afry­kań­ska). KRS: 0000415325.

W cza­sie moich odwie­dzin u nie­wi­do­mych roz­sza­la­ła się burza – wspo­mi­na s. Eli­za Micha­lak, zaj­mu­ją­ca się nie­wi­do­my­mi oraz nie­peł­no­spraw­ny­mi w miej­sco­wo­ści Nga­oun­daye. — Przy­szło mi ją prze­cze­kać w takim „dom­ku”. Sie­dzia­łam wraz z całą rodzi­ną, sku­lo­na pod ścia­ną, gdzie tyl­ko kawa­łek sło­mia­ne­go dachu zatrzy­my­wał deszcz. Resz­ta dachu nie sta­no­wi­ła zapo­ry dla ule­wy. Deszcz ogrom­ny­mi stru­mie­nia­mi wdzie­rał się do domu. Po chwi­li całą pod­ło­gę przy­kry­ła woda, zmie­sza­na z gli­ną. Mama przy­tu­la­ła rocz­ne dziec­ko, pła­czą­ce z zim­na. Gdy deszcz prze­stał padać, ja wró­ci­łam do domu. Mogłam zdjąć mokre ubra­nia i się prze­brać. Oni zosta­li w zala­nym pajo­cie.

Twój 1% zmie­ni życie tych ludzi:

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Pau­li­na jest nie­wi­do­mą wdo­wą, wycho­wu­ją­cą wnu­ki po śmier­ci swo­ich dwóch synów. Z naj­star­szy­mi dzieć­mi miesz­ka w pajo­cie (dom­ku kry­tym sło­mą, widocz­nym na zdję­ciu). Trój­ka młod­szych dzie­ci miesz­ka kątem u sąsia­dów. Pau­li­na marzy o wła­snym domu, bar­dzo skrom­nym, ale takim, w któ­rym mie­ści­ła­by się cała rodzi­na.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Daniel, nie­wi­do­my od wie­lu lat, wraz z żoną wycho­wu­ją ośmio­ro dzie­ci. Sło­mia­ny dach ich domu prze­cie­ka, więc w porze desz­czo­wej wszy­scy kła­dą się spać w wil­got­nych ubra­niach, na mokrych matach i pod­ło­dze. Nie mają nawet koców. Jedy­ne cie­pło to ogni­sko roz­pa­la­ne w środ­ku domu, któ­re gro­zi popa­rze­niem dzie­ci czy poża­rem. Daniel zbie­ra już kamie­nie na budo­wę nowe­go domu.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Dawid, zanim stra­cił wzrok, był nauczy­cie­lem w szko­le. Teraz z pomo­cą żony pro­wa­dzi skle­pił z mydłem, mle­kiem, cukrem i kawą. Aby ruszyć ze skle­pi­kiem i mieć pie­nią­dze na zakup pierw­szych par­tii towa­ru, pra­co­wał, ści­na­jąc tra­wę na ter­nie misji kato­lic­kiej w Nga­oun­daye. Miesz­ka­ją w roz­pa­da­ją­cym się domu z piąt­ką dzie­ci. Dawid zaku­pił już teren pod budo­wę nowe­go domu.

Repu­bli­ka Środ­ko­wo­afry­kań­ska to kraj upa­dły, ogar­nię­ty woj­ną od 2013 r. Nga­oun­daye i pobli­skie wio­ski są tere­nem cią­głych napa­ści rebe­lian­tów. Leżą na nie­spo­koj­nych tere­nach pogra­ni­cza. Docho­dzi tu do cią­głych kra­dzie­ży krów, zatar­gów i prze­mo­cy. Jak pod­czas każ­dej woj­ny naj­do­tkli­wiej cier­pią ci naj­bar­dziej bez­bron­ni. Czy­li dzie­ci, bied­ni i nie­wi­do­mi. W jed­nej chwi­li mogą stra­cić wszyst­ko. Oca­lą tyl­ko to, co zmie­ści się w toboł­ku zawią­za­nym na gło­wie.

Nga­oun­daye leży wzdłuż rze­ki Lim. Woda jest ogrom­nym bogac­twem w Afry­ce, ale też nie­sie kon­kret­ne zagro­że­nie dla zdro­wia. Muchy rzecz­ne roz­no­szą nicie­nie, czy­li gatu­nek paso­ży­ta, któ­ry powo­du­je uszko­dze­nie ner­wu wzro­ko­we­go. Bez spe­cja­li­stycz­nych leków, o któ­re tutaj trud­no, doro­śli i dzie­ci tra­cą wzrok. Nie­wi­do­mi w regio­nie Nga­oun­daye to gru­pa 245 osób. Sio­stry paste­rzan­ki poma­ga­ją im na róż­ne spo­so­by: uczą upra­wy roli, wyko­ny­wa­nia toreb lub kape­lu­szy z tra­wy, by w ten spo­sób mogli zaro­bić na utrzy­ma­nie. Ponad­to każ­de­go roku misja opła­ca szko­łę dzie­ciom osób nie­wi­do­mych. W tym roku zosta­ło zapi­sa­nych 165 dzie­ci. Sio­stry przy­go­to­wu­ją też dla osób nie­wi­do­mych i nie­peł­no­spraw­nych pacz­ki – szcze­gól­nie żyw­ność.

Czę­sto oso­by nie­wi­do­me zwra­ca­ją się z proś­ba, by pomóc im w remon­cie domów lub budo­wie nowe­go domu dla nich i ich rodzi­ny. Miesz­ka­ją w strasz­nych warun­kach. Kie­dy odwie­dza­łam rodzi­ny osób nie­wi­do­mych, zoba­czy­łam, w jakiej nędzy przy­szło im żyć – mówi s. Eli­za. — Mały pajo­cik, zbu­do­wa­ny z gli­nia­nych cegieł, pokry­ty prze­cie­ka­ją­cym dachem ze sło­my. W środ­ku nie ma łóż­ka, krze­seł ani sto­łu. Całe wypo­sa­że­nie to mata, rzu­co­na na kle­pi­sko, słu­żą­ca za posła­nie dla dwój­ki rodzi­ców i ich dzie­ci – czwór­ki, piąt­ki, sze­ścior­ga....

Domy dla nie­wi­do­mych

Widząc tę bie­dę, sio­stry posta­no­wi­ły poszu­kać środ­ków, by naj­bied­niej­szym z nie­wi­do­mych zbu­do­wać domy. Sio­stry chcą, by pomoc była­by prze­zna­czo­na dla osób i rodzin, któ­re już same zaan­ga­żo­wa­ły się w orga­ni­zo­wa­nie remon­tu domu lub wyko­na­ły jakąś część budo­wy. Oso­by nie­wi­do­me, wraz z rodzi­na­mi, są w sta­nie, jak poka­zu­je doświad­cze­nie, same wyko­nać cegły lub przy­go­to­wać plac pod budo­wę domu. Jed­nak to my musi­my zebrać środ­ki na cegły, bla­chę, deski, gwoź­dzie. Dom­ki będą budo­wa­ne w dwóch wer­sjach: 5 m na 7 m (dla więk­szej rodzi­ny, gdzie jest np. sze­ścio­ro dzie­ci) i mniej­sze – 5 m na 3 m (dla rodzi­ny z mniej­szą licz­bą dzie­ci). Będą to pro­ste kon­struk­cje, przy­kry­te zwy­kła bla­chą, ale jed­nak dają­ce solid­ne zabez­pie­cze­nie w porze desz­czo­wej.

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Tak będą wyglą­dać nowe domy.

Wspar­cie dla szko­ły

Dru­gim zada­niem na rzecz spo­łecz­no­ści osób nie­wi­do­mych w Nga­oun­daye jest wspar­cie tutej­szej szko­ły kato­lic­kiej, w któ­rej uczą się dzie­ci z rodzin, będą­cych pod opie­ką sióstr paste­rza­nek. Szko­ła daje szan­se na zawód: dziew­czyn­ki uczy kra­wiec­twa, chłop­cy – sto­lar­stwa, budow­nic­twa i mecha­ni­ki (jed­no­rocz­na nauka zawo­du).

1% podatku na pomoc dla niewidomych w Ngaoundaye (Republika Środkowoafrykańska)

Nie­ste­ty, od ponad roku w odle­gło­ści 200 metrów od szko­ły zain­sta­lo­wa­ła się gru­pa rebe­lian­tów. Codzien­nie dzie­ci widzą kil­ku­dzie­się­ciu uzbro­jo­nych ban­dy­tów. Boją się cho­dzić do szko­ły. Rodzi­ce i nauczy­cie­le rów­nież bar­dzo się nie­po­ko­ją. Potrzeb­ne jest solid­ne ogro­dze­nie, któ­re ochro­ni uczniów przed rebe­lian­ta­mi i kra­dzie­ża­mi. Z powo­du obec­no­ści rebe­lian­tów w Nga­oun­daye nie ma żad­nych służb porząd­ko­wych. Wszy­scy ucie­kli (poli­cjan­ci, żan­dar­me­ria) i nie ma się do kogo odwo­łać. Ogro­dze­nie da poczu­cie bez­pie­czeń­stwa i pozwo­li na zor­ga­ni­zo­wa­nie boiska dla dzie­ci. Obie inwe­sty­cje (ogro­dze­nie i boisko) powsta­ną z zebra­nych przez nas środ­ków.

Ile to kosz­tu­je?

  • Dom 7x5 m – 625 euro
  • Dom 5x3 m – 408 euro
  • Ogro­dze­nie i boisko dla szko­ły — 23 620 euro

Twój 1% zna­czy wię­cej niż myślisz. Zmie­ni życie nie­wi­do­mych z Nga­oun­daye. W roz­li­cze­niu podat­ko­wym wskaż Pol­ską Fun­da­cję dla Afry­ki, KRS: 0000415325.