Mirelle

Mi­rel­le ma 15 lat. Uczy się kra­wiec­twa. Miesz­ka z ro­dzi­ną w ba­ra­ku, w osiem osób. Ta­to zmarł. Ma­ma jest bez sta­łej pra­cy. Mi­rel­le świet­nie so­bie ra­dzi. Spo­ro już szy­je – umie zro­bić już tradycyjne

Fifa

Fi­fa z Be­re­vo uro­dzi­ła się w ro­dzi­nie, w któ­rej trzy ko­bie­ty z gro­mad­ką ośmior­ga dzie­ci mu­szą sa­me wy­ży­wić wszyst­kich. Nie ma­ją nic – na­wet ka­wał­ka po­la. Ich dom to cha­ta pokryta

Manuelle

Ma­nu­el­le ma 12 lat i pię­cio­ro ro­dzeń­stwa. „Mój star­szy brat, któ­ry jest już w szko­le śred­niej, ni­gdy nie uży­wał kom­pu­te­ra” – opo­wia­da dziew­czyn­ka. – Uczą się tyl­ko teorii.

Lucianne

Lu­cian­ne by­ła jed­ną z pierw­szych, któ­ra wzię­ła udział w pro­duk­cji my­dła w Mon­go­um­ba. Te­raz po­ma­ga in­nym ko­bie­tom, gdy któ­raś po­trze­bu­je pie­nię­dzy na szko­łę czy je­dze­nie dla dzieci.

Elodie

Elo­die two­rzy for­my kra­wiec­kie. Jej ma­ma wy­cho­wu­je sied­mio­ro dzie­ci, w wiel­kiej bie­dzie, więc dziew­czy­na mu­sia­ła wy­brać szko­łę, któ­ra da jej kon­kret­ny za­wód. Ro­dzi­na miesz­ka na bu­do­wie, bez wo­dy i prądu.