Projekty zrealizowane

Dożywianie 1810 dzieci na Madagaskarze

DOŻYWIANIE DZIECI

LICZBA PROJEKTU: 1810 DZIECI

MIEJSCE: MADAGASKAR

NR PROJEKTU: 1/2026

Zrealizowane!
Bardzo dziękujemy za każde wsparcie!

Prze­ka­za­li­śmy 441 308 zł na do­ży­wia­nie dzie­ci na Madagaskarze.

Ma­mi­soa (6 lat) i Lo­va (8 lat) są braćmi.

Jak nie sprze­da­my ka­mie­ni, to nie je­my nic.

Lo­va pil­nu­je młod­sze­go bra­ta, by nie ska­le­czył się młot­kiem. – Trze­ba bar­dzo uwa­żać i się nie roz­glą­dać, że­by nie ude­rzyć się młot­kiem w pa­lec – mó­wi chło­pak. — Kie­dy prze­la­tu­je sa­mo­lot, to Ma­mi­soa pa­trzy w nie­bo i wte­dy prze­ry­wa­my na chwi­lę pra­cę, że­by on so­bie nie roz­bił pal­ców, bo wte­dy jest pro­blem. — A jak się ska­le­czysz to co ro­bisz? – py­ta­my. — Wte­dy za­wi­jam pa­lec ka­wał­kiem ma­te­ria­łu i pra­cu­ję dalej.

Jest pią­ta ra­no w sto­li­cy Ma­da­ga­ska­ru, An­ta­na­na­ry­wie. Jesz­cze jest ciem­no, ale już sły­chać cha­rak­te­ry­stycz­ny dźwięk ude­rza­ne­go w ka­mień młot­ka. Wszy­scy za­czy­na­ją się krzą­tać i idą na swo­je sta­no­wi­ska. Uży­wa­jąc drob­nych ga­łą­zek, roz­pa­la­ją ogień, a na nim w ma­łym gar­nusz­ku ugo­tu­ją tro­chę ry­żu w du­żej ilo­ści wo­dy.  To bę­dzie śnia­da­nie i obiad. Przy­no­szą ze so­bą 20-li­tro­we żół­te bi­do­ny po ole­ju, a w nich młot­ki i gu­mo­we ob­rę­cze. Tych przy­bo­rów bę­dą uży­wać przez ca­ły dzień przy tłu­cze­niu kamieni.

Za­ro­bek 5 zło­tych po ca­łym dniu cięż­kiej pra­cy i przy do­brym utargu.

Bi­don jest miar­ką do od­mie­rza­nia utłu­czo­nych ka­mie­ni. Mu­si być pe­łen – tłu­ma­czy dziew­czyn­ka – tak z czub­kiem, że­by aż się prze­sy­py­wa­ło. Za ta­ki bi­don do­sta­nę 600 aria­rów (czy­li oko­ło 50 gr). Z te­go trze­ba jesz­cze za­pła­cić tro­chę tym, któ­rzy roz­bi­ja­ją ska­ły na ka­mie­nie i wła­ści­cie­lo­wi ka­mie­nio­ło­mów. Do do­mu po ca­łym dniu cięż­kiej pra­cy, przy do­brym utar­gu, wra­ca się z oko­ło pię­cio­ma złotymi.

Ome­na (10 lat) co­dzien­nie po szko­le cho­dzi do pracy.

Był­bym w sta­nie na­tłuc dzien­nie na­wet 20 bi­do­nów, ale na spo­koj­nie to tak dzie­sięć — sza­cu­je. Ka­mie­nie idą na sprze­daż, do bu­do­wy dro­gi. Chło­piec za­ro­bio­ne pie­nią­dze od­da­je bab­ci, bo to ona ku­pu­je i go­tu­je je­dze­nie. — Nie­raz jak nie da ra­dy sprze­dać ka­mie­ni, to nic nie je­my – re­la­cjo­nu­je Ome­na. Chło­piec uczy się czy­tać i pi­sać. Ale trud­no mu trzy­mać dłu­go­pis, kie­dy rę­ka drży ze zmę­cze­nia od młotka.

Avo­tra (10 lat) pra­cu­je, że­by po­móc ta­cie i ma­mie w zdo­by­ciu jedzenia.

Dziew­czyn­ka opo­wia­da, że nie je­dzą zbyt do­brze ani ty­le, ile się po­win­no. W wa­ka­cje tłu­cze ka­mień,  że­by ku­pić ze­szy­ty do szko­ły, bo ro­dzi­ców na to nie stać. W ro­ku szkol­nym Avo­tra pra­cu­je w ka­mie­nio­ło­mie po szko­le aż do sa­me­go wie­czo­ra. Kie­dy nie ma szko­ły, to pra­cu­je tam ca­ły dzień. 

DZIAŁAJ Z NAMI!

Zostań darczyńcą Polskiej Fundacji dla Afryki - dołącz do naszej społeczności! Wpłaty możesz dokonać w dogodny dla siebie sposób

Wpłać bezpośrednio na konto Fundacji, regularnie wspieraj nas stałym przelewem lub zrób szybki przelew blik.

Twoja wpłata zmieni czyjeś życie

Podziel się: