Projekty zrealizowane

Dom opieki w Yaounde (Kamerun)

DOM OPIEKI W YAOUNDE

LICZBA PROJEKTU: 425 000 PLN

MIEJSCE: KAMERUN

NR PROJEKTU: 43/2025

Zrealizowane!
Bardzo dziękujemy za każde wsparcie!

Prze­ka­za­li­śmy 425 000 zł na stwo­rze­nie do­mu dzien­nej opie­ki nad dzieć­mi w Kamerunie.

Sa­mot­ne mat­ki w sto­li­cy Ka­me­ru­nu nie mo­gą za­ra­biać, bo nie ma­ją z kim zo­sta­wić swo­ich dzie­ci. Aby mo­gły iść do pra­cy, zbu­duj­my dom mat­ki i dziec­ka, gdzie ich dzie­ci znaj­dą opie­kę w cią­gu dnia.

Cza­sem są na­uczy­ciel­ka­mi czy pie­lę­gniar­ka­mi. Ale i na­wet bez za­wo­du ja­koś so­bie ra­dzi­ły: sprze­da­wa­ły na tar­gu, pie­kły ry­bę na sprze­daż, sprzą­ta­ły. Mo­gły ku­pić ma­niok, ze­mleć i piec pącz­ki na sprze­daż. Al­bo orzesz­ki ziem­ne z so­lą lub cu­krem. Od­kąd zo­sta­ły sa­mot­ny­mi mat­ka­mi, są bez środ­ków do życia.

Bez wo­dy i prądu.

Miesz­ka­ją w Yaoun­de, sto­li­cy Ka­me­ru­nu. W ich dziel­ni­cach bra­ku­je do­stę­pu do czy­stej wo­dy, elek­trycz­no­ści, od­po­wied­nich wa­run­ków sa­ni­tar­nych oraz edu­ka­cji. Ży­ją w nie­for­mal­nych osie­dlach, gdzie bu­dyn­ki są z ta­nich i nie­trwa­łych ma­te­ria­łów, ta­kich jak bla­cha czy drew­no. Bar­dzo kiep­sko tu z je­dze­niem. Je się rzad­ko i sła­bo: ryż z so­sem z li­ści i orzesz­ków ziem­nych, kle­ik z ma­nio­ku, sma­żo­ne ba­na­ny. Nie­do­ży­wie­nie spra­wia, że dzie­ci cho­ru­ją i umie­ra­ją na wy­le­czal­ne cho­ro­by, bo osła­bio­ne or­ga­ni­zmy nie ma­ją jak ich zwalczyć.

Termity to najtańszy przysmak. Bogaty w białko. Można je smażyć na oleju, a nawet jadać surowe. Mają słodkawy smak, jak orzech laskowy. Termity latają zwykle w porze deszczowej. Szuka się ich pod kamieniami.

Ko­bie­ta w Ka­me­ru­nie wciąż zna­czy mniej niż męż­czy­zna. Gdy ten umie­ra, by­wa, że je­go ro­dzi­na za­bie­ra ko­bie­cie wszyst­ko. Tak by­ło w przy­pad­ku Na­ta­lie, któ­ra zo­sta­ła sa­ma z czwór­ką sy­nów. Ro­dzi­na nie po­zwo­li­ła jej na­wet sta­nąć nad gro­bem, by po­że­gnać mę­ża i za­bra­ła wszyst­ko, na­wet garn­ki. Spa­li na go­łej pod­ło­dze. Ko­bie­ta za­pa­dła na zdro­wiu i zmar­ła. Gdy mąż opusz­cza ko­bie­tę, tę nie stać na żło­bek, któ­ry kosz­tu­je mie­sięcz­nie du­żo wię­cej niż mo­że za­ro­bić ko­bie­ta na lo­kal­nym tar­gu lub wy­ko­nu­jąc in­ne pro­ste prace

Z za­wo­du je­stem se­kre­tar­ką – mó­wi Ga­ras. — Ale mam ma­łe dzie­ci, więc nie mo­gę pracować.

Je­dy­ne, co mi po­zo­sta­ło, to po­let­ko orzesz­ków ziem­nych. Z te­go się nie da utrzy­mać – mó­wi Ke­vi­ne. – Jak­bym mo­gła na pa­rę go­dzin dzien­nie zo­sta­wić dziec­ko, po­szła­bym do pra­cy. Je­stem nauczycielką.

Opieka nad dziećmi.

Aby dać moż­li­wość sa­mot­nym mat­kom w Yaoun­de za­ro­bić na sie­bie i swo­je dzie­ci, zbu­du­je­my du­ży dom dzien­nej opie­ki nad dziec­kiem. Mat­ki bę­dą mo­gły bez­piecz­nie zo­sta­wić w nim swo­je po­cie­chy, któ­re bę­dą za­opie­ko­wa­ne i na­kar­mio­ne. Pro­wa­dze­niem do­mu zaj­mą się sio­stry Naj­święt­szej Du­szy Chry­stu­sa. Za­ku­pi­li­śmy już te­ren pod dom, któ­ry bę­dzie miał 250 me­trów kwa­dra­to­wych. Dla dzie­ci przy­go­tu­je­my ta­ras, plac za­baw i pia­skow­ni­cę. Dom bę­dzie miał wła­sną kuch­nię do przy­go­to­wa­nia po­sił­ków. Obok nie­go jest miej­sce na nie­wiel­ką upra­wę, któ­ra do­star­czy skład­ni­ków na po­sił­ki dla dzieci.

DZIAŁAJ Z NAMI!

Zostań darczyńcą Polskiej Fundacji dla Afryki - dołącz do naszej społeczności! Wpłaty możesz dokonać w dogodny dla siebie sposób

Wpłać bezpośrednio na konto Fundacji, regularnie wspieraj nas stałym przelewem lub zrób szybki przelew blik.

Twoja wpłata zmieni czyjeś życie

Podziel się: