Nikt nie zostanie bez pomocy

Dzię­ki Dar­czyń­com fun­da­cji po­wstał Szpi­tal Pol­ski w Mam­pi­ko­ny. Jest do­stęp­ny 24 go­dzi­ny na do­bę, 7 dni w ty­go­dniu. Ty­siąc­om lu­dzi ura­tu­je ży­cie i zdro­wie. Naj­uboż­si bę­dą le­cze­ni za darmo.

Otwie­ra­my: SOR, gi­ne­ko­lo­gię i po­łoż­nic­two, przy­chod­nię ogól­ną, od­dział we­wnętrz­ny, pe­dia­trię, la­bo­ra­to­rium, oku­li­sty­kę. Ko­lej­nym eta­pem bę­dzie otwar­cie ra­dio­lo­gii i blo­ku ope­ra­cyj­ne­go. Szpi­tal bę­dzie miał la­bo­ra­to­rium, gdzie pa­cjen­ci bę­dą przyj­mo­wa­ni na ba­da­nia bio­che­micz­ne, mi­kro­bio­lo­gicz­ne i se­ro­lo­gicz­ne. Na ba­da­nia na ma­la­rię czy gruź­li­cę już nie trze­ba bę­dzie je­chać ca­ły dzień do Ma­ha­jan­gi, bo bę­dzie­my je ro­bić na miejscu.

Dlaczego szpital w Mampikony jest tak potrzebny?

Po pierw­sze: nie ma w oko­li­cy le­ka­rzy. W przy­chod­niach przyj­mu­ją głów­nie pie­lę­gniar­ki. Ale i tak w od­le­głych wsiach na pół­no­cy Ma­da­ga­ska­ru do ta­kiej pla­ców­ki jest na­wet po­nad 20 km. Oczy­wi­ście – na piechotę.

Po dru­gie: na le­ka­rza nie stać wie­lu lu­dzi. Rol­ni­cy nie ma­ją żad­nych świad­czeń, ubez­pie­czeń spo­łecz­nych i za wszyst­ko mu­szą pła­cić. Od przy­ję­cia do le­ka­rza, po­przez jed­no­ra­zo­we rę­ka­wicz­ki, strzy­kaw­ki, za dia­gno­zę, za re­cep­tę, po le­kar­stwa. W pań­stwo­wych szpi­ta­lach, gdy nie masz pie­nię­dzy – nie zo­sta­niesz przy­ję­ty. Zo­sta­niesz odesłany.

Po trze­cie: bra­ku­je spe­cja­li­stów i sprzę­tu. Je­śli naj­bliż­sze USG czy RTG jest 200 km da­lej, dla prze­cięt­ne­go czło­wie­ka to tak sa­mo, jak­by go nie by­ło. A w po­rze desz­czo­wej, gdy dro­gi są za­la­ne, miej­sco­wi rol­ni­cy są zu­peł­nie po­zba­wie­ni opie­ki me­dycz­nej. Bra­ku­je szcze­pio­nek – tyl­ko co pią­te dwu­let­nie dziec­ko jest pra­wi­dło­wo za­szcze­pio­ne (UNICEF).

Otwarcie Szpitala Polskiego w Mampikony na Madagaskarze
Otwarcie Szpitala Polskiego w Mampikony na Madagaskarze

„Na­sza pla­ców­ka bę­dzie utrzy­my­wać się z nie­wiel­kich opłat od pa­cjen­tów, któ­rych na to stać. Ci naj­uboż­si otrzy­ma­ją po­moc za dar­mo. Za­ło­że­nie jest ja­sne: nikt nie zo­sta­nie bez po­mo­cy i le­karstw” – pod­kre­śla Lan­dry Ma­ha­va­no­na, dy­rek­tor szpitala.

Śmiertelność noworodków na 1000 urodzeń na Madagaskarze:

0

w Polsce: 2,7

Procent porodów w asyście personelu medycznego na Madagaskarze:

0 %

w Polsce: ponad 99%

Liczba lekarzy
na 1000 mieszkańców na Madagaskarze:

10

w Polsce: 3

Liczba przypadków na 1000 mieszkańców na Madagaskarze:

ma­la­ria
0
gruź­li­ca
0
ty­fus
0
Otwarcie Szpitala Polskiego w Mampikony na Madagaskarze

Szpi­tal jest zbu­do­wa­ny we­dług naj­wyż­szych świa­to­wych norm. Po­ko­je bę­dą dwu­oso­bo­we z osob­ną to­a­le­tą i prysznicem.

Szpi­tal roz­po­czął współ­pra­cę z uni­wer­sy­te­tem w Ma­ha­jan­ga, któ­ry bę­dzie wy­sy­łał tu stu­den­tów na sta­że. Wszy­scy pra­cow­ni­cy szpi­ta­la to Mal­ga­sze, wy­kształ­ce­ni na miej­scu. Opie­kę me­ry­to­rycz­ną nad szpi­ta­lem spra­wu­je dr n. med. Li­dia Sto­py­ra, sze­fo­wa 7 mi­sji me­dycz­nych Fun­da­cji, za­an­ga­żo­wa­na tak­że w zbiór­ki, kon­sul­ta­cje, szko­le­nia, or­dy­na­tor­ka w Szpi­ta­lu Że­rom­skie­go Kra­ko­wie oraz pra­cow­nicz­ka na­uko­wa Uni­wer­sy­te­tu A. Fry­cza-Mo­drzew­skie­go, z któ­ry­mi to in­sty­tu­cja­mi szpi­tal bę­dzie współ­pra­co­wał w za­kre­sie mi­sji, wy­mia­ny wie­dzy, konsultacji.

 

Wszyst­kie da­ne za: WHO, UNPF