Strona główna » 1,5 %
Nie czekaj.
Wózek, który daje nadzieję. Ludzie z Madagaskaru proszą o szansę.
W tym roku nasza zbiórka 1,5% to zakup narzędzi pracy dla ubogich na Madagaskarze.
KRS: 0000415325
Polska Fundacja dla Afryki
ul. Krowoderska 24/3
31–142 Kraków
Wózek, który daje nadzieję. Ludzie z Madagaskaru proszą
o szansę.
W tym roku nasza zbiórka 1,5% to zakup narzędzi pracy dla ubogich na Madagaskarze.
– mówią ludzie, których codzienność to walka o przetrwanie na wysypiskach śmieci w stolicy Madagaskaru. Nie proszą o pieniądze, o pomoc, o żywność. Proszą tylko o możliwość pracy – o narzędzia, dzięki którym ich wysiłek wreszcie będzie miał sens.
„Bylibyśmy bardzo szczęśliwi, mogąc pracować”
To ludzie, którzy o świcie ruszają w stronę wysypisk, aby przez cały dzień dźwigać cement, piasek, drewno, cegły i wszystko to, co inni im zlecą. Zarobione grosze są często jedynym źródłem utrzymania dla ich rodziców, współmałżonków i dzieci.
Projekt zakupu narzędzi pracy kierujemy do najuboższych, a jednocześnie najbardziej pracowitych osób.
“Gdybyśmy mieli wózek, mielibyśmy pracę przez cały dzień”
Spotykamy dwóch młodych mężczyzn – Tafitę i Marcelina. Stoją na poboczu placu budowy, w czapkach chroniących ich przed słońcem.
– Co robicie tutaj? – pytamy.
– Jesteśmy tragarzami i czekamy na kupujących, żeby zanieść ich materiały do domu – odpowiadają.
Pracują codziennie, ale często bez efektów.
– Macie klientów?
– Mamy, ale jeśli ktoś kupuje dużo cementu, to wybiera wózek albo samochód, bo tak jest szybciej. Dla nas zostaje najwyżej jeden worek do zaniesienia. Możemy zarobić bardzo mało.
– Kto więc może zarobić?
– Ten, kto ma środek transportu.
Ich odpowiedź na pytanie, czego potrzebują, jest prosta:
„Gdybyśmy mieli wózek do wożenia, mielibyśmy pracę. I to przez cały dzień”.
Cała rodzina dźwiga, bo nie ma wózka
Na kolejnej ulicy spotykamy rodzinę – mężczyznę, kobietę i kilkoro dzieci. Wszyscy wyglądają na zmęczonych, ale gotowych do pracy.
– Co tutaj robicie?
– Czekamy na pracę. Pracujemy razem.
Noszą wszystko: cement, worki, piasek, drewno.
– I udaje wam się coś zarobić?
– Czasem tak, a czasem nic, bo nie mamy wózka. Wszystko nosimy na barkach.
Jeden z nich patrzy na nas zmęczonym wzrokiem i mówi:
„Gdybyśmy mieli wózek, to naprawdę bardzo pomogłoby nam to w pracy”.
Trudno wyobrazić sobie, że dzieci noszą ciężary, bo… nie mają innej szansy na jedzenie.
„Zarobię 7 zł, ale 5 muszę oddać za wynajem wózka”
Do kolejnej rozmowy podchodzi mężczyzna, który przedstawia się jako Jean Ive.
– Od dawna was szukałem, słyszałem, że pomagacie biednym ludziom, ofiarowując wózki – mówi z nadzieją.
Patrzymy na stojący obok wózek.
– Ale przecież go masz?
– To nie mój. Wynajmuję go. Z tego, co zarobię – a to czasem 7 zł dziennie – 5 muszę oddać za wynajem. Zostaje 2 zł na jedzenie dla żony i dzieci.
Jean Ive nie marzy o niczym wielkim. Marzy o narzędziu, które pozwoli mu zachować całość zarobku, pracować uczciwie i godnie żyć.
„Pracujemy tu od rana do wieczora żeby móc jeść”
Kawałek dalej stoi kobieta w różowej koszulce – wraz z mężem i jego siostrą.
– Co tutaj robicie? – pytamy.
– Czekamy na pracę. Nosimy i wozimy różne rzeczy: cegły, piasek, kamienie.
Ich problem jest zawsze ten sam:
– Nie mamy własnego wózka. Z 8 zł, które zarobimy, aż 5 zł idzie na wynajem. Pracujemy tu codziennie, od rana do wieczora.
Mieszkamy daleko, przychodzimy pieszo. Trzeba pracować, żeby móc jeść. Kobiety, mężczyźni, dzieci – wszyscy tutaj pracują. Takie jest życie.
A przecież życie nie musi takie być.
Jeden wózek może odwrócić bieg tej historii.
KRS: 0000415325
Polska Fundacja dla Afryki
ul. Krowoderska 24/3
31–142 Kraków
W tym roku chcemy zakupić 100 solidnych wózków transportowych. Wózki będą:
• z najlepszej jakości, wzmocnionych materiałów,
• odporne na deszcz, słońce i ciężar,
• z pompowanymi kołami ułatwiającymi przewóz,
• w wersji dwu- i czterokołowej.
Czterokołówki otrzymają hamulce i kierownicę, a wykonają je wychowankowie naszego Centrum Dzieci Ulicy, w którym zdobywają konkretne umiejętności zawodowe.
Jak działa pomoc?
Dla dziesiątek dziewcząt z wysypiska przygotowaliśmy szkółkę krawiecką i szydełkowania. Przez trzy dni w tygodniu będą uczyć się rzemiosła, które daje szansę na wydostanie się z ubóstwa.
Każda z nich otrzyma:
• śniadanie i obiad,
• drobne wynagrodzenie,
• po ukończeniu kursu – własną maszynę do szycia i wyprawkę zawodową.
To ich pierwszy krok do godności, bezpieczeństwa i niezależności.
To inwestycja, która zmienia nie tylko pojedyncze życie, ale los całych rodzin – setek osób, które dziś pracują ciężej niż ktokolwiek, a mimo to nie wystarcza nawet na jedzenie.
A co z kobietami? One też chcą pracować
Dzięki Twojemu 1,5% możemy dać im narzędzie, które zmienia wszystko. Nie pomoc na chwilę. Szansę na godność na całe życie.
Twoje 1,5% da pracę setkom osób
Całość projektu zakupu narzędzi pracy dla setek osób to 296 250 zł, w tym:
– 15 wózków – typu dwukołówka za ok. 2 850 zł
(15 szt = 42 750 zł);
– 65 wózków typu czterokołówka za ok. 3 900 zł
(65 szt = 253500 zł).
Ile to kosztuje?
Gotowy projekt zeszłoroczny
Ten projekt to kontynuacja podobnego z zeszłego roku, kiedy ufundowaliśmy 80 wózków. I dzięki temu 160 osób już nie musi żyć z wysypiska śmieci.
Nambinintsoa w tym roku skończył 18 lat. Rok temu mówił: „Taki wózek to luksus.
Gdybym miał własny, najlepiej na czterech kołach, mógłbym pracować lżej i więcej zarobić”. Dziś jego marzenie stało się rzeczywistością. Ma własny wózek. Ma godną pracę. Ma nadzieję. Z ogromną wdzięcznością przesyła pozdrowienia do Polski.
„Codziennie wożę wodę w baniakach, a wypożyczony wózek ciągle się psuł” – wspomina Toky.
Dziś dziewiętnastolatek jest dumnym właścicielem solidnego, nowego wózka. Dzięki temu on i jego przyjaciel mogą zarabiać bez strachu, że kolejna naprawa pozbawi ich jedynego źródła dochodu.
„Bylibyśmy bardzo szczęśliwi, mogąc pracować”
– mówią ludzie, których codzienność to walka o przetrwanie na wysypiskach śmieci w stolicy Madagaskaru. Nie proszą o pieniądze, o pomoc, o żywność. Proszą tylko o możliwość pracy – o narzędzia, dzięki którym ich wysiłek wreszcie będzie miał sens.
Projekt zakupu narzędzi pracy kierujemy do najuboższych, a jednocześnie najbardziej pracowitych osób.
To ludzie, którzy o świcie ruszają w stronę wysypisk, aby przez cały dzień dźwigać cement, piasek, drewno, cegły i wszystko to, co inni im zlecą. Zarobione grosze są często jedynym źródłem utrzymania dla ich rodziców, współmałżonków i dzieci.
Przekazując jeden wózek, zapewniamy godną pracę aż dwóm osobom, które mogą pracować wspólnie i wreszcie zarobić na życie.
Bez odpowiedniego narzędzia – własnego wózka transportowego – ludzie tracą większość potencjalnych dochodów.
KRS: 0000415325
Polska Fundacja dla Afryki
ul. Krowoderska 24/3
31–142 Kraków
“Gdybyśmy mieli wózek, mielibyśmy pracę przez cały dzień” .
Spotykamy dwóch młodych mężczyzn – Tafitę i Marcelina. Stoją na poboczu placu budowy, w czapkach chroniących ich przed słońcem.
– Co robicie tutaj? – pytamy.
– Jesteśmy tragarzami i czekamy na kupujących, żeby zanieść ich materiały do domu – odpowiadają.
Pracują codziennie, ale często bez efektów.
– Macie klientów?
– Mamy, ale jeśli ktoś kupuje dużo cementu, to wybiera wózek albo samochód, bo tak jest szybciej. Dla nas zostaje najwyżej jeden worek do zaniesienia. Możemy zarobić bardzo mało.
– Kto więc może zarobić?
– Ten, kto ma środek transportu.
Ich odpowiedź na pytanie, czego potrzebują, jest prosta:
„Gdybyśmy mieli wózek do wożenia, mielibyśmy pracę. I to przez cały dzień”.
„Zarobię 7 zł, ale 5 muszę oddać za wynajem wózka”
Spotykamy dwóch młodych mężczyzn – Tafitę i Marcelina. Stoją na poboczu placu budowy, w czapkach chroniących ich przed słońcem.
– Co robicie tutaj? – pytamy.
– Jesteśmy tragarzami i czekamy na kupujących, żeby zanieść ich materiały do domu – odpowiadają.
Pracują codziennie, ale często bez efektów.
– Macie klientów?
– Mamy, ale jeśli ktoś kupuje dużo cementu, to wybiera wózek albo samochód, bo tak jest szybciej. Dla nas zostaje najwyżej jeden worek do zaniesienia. Możemy zarobić bardzo mało.
– Kto więc może zarobić?
– Ten, kto ma środek transportu.
Ich odpowiedź na pytanie, czego potrzebują, jest prosta:
„Gdybyśmy mieli wózek do wożenia, mielibyśmy pracę. I to przez cały dzień”.
Cała rodzina dźwiga, bo nie ma wózka
Na kolejnej ulicy spotykamy rodzinę – mężczyznę, kobietę i kilkoro dzieci. Wszyscy wyglądają na zmęczonych, ale gotowych do pracy.
– Co tutaj robicie?
– Czekamy na pracę. Pracujemy razem.
Noszą wszystko: cement, worki, piasek, drewno.
– I udaje wam się coś zarobić?
– Czasem tak, a czasem nic, bo nie mamy wózka. Wszystko nosimy na barkach.
Jeden z nich patrzy na nas zmęczonym wzrokiem i mówi:
„Gdybyśmy mieli wózek, to naprawdę bardzo pomogłoby nam to w pracy”.
Trudno wyobrazić sobie, że dzieci noszą ciężary, bo… nie mają innej szansy na jedzenie.
„Pracujemy tu od rana do wieczora żeby móc jeść”
Kawałek dalej stoi kobieta w różowej koszulce – wraz z mężem i jego siostrą.
– Co tutaj robicie? – pytamy.
– Czekamy na pracę. Nosimy i wozimy różne rzeczy: cegły, piasek, kamienie.
Ich problem jest zawsze ten sam:
– Nie mamy własnego wózka. Z 8 zł, które zarobimy, aż 5 zł idzie na wynajem. Pracujemy tu codziennie, od rana do wieczora.
Mieszkamy daleko, przychodzimy pieszo. Trzeba pracować, żeby móc jeść. Kobiety, mężczyźni, dzieci – wszyscy tutaj pracują. Takie jest życie.
A przecież życie nie musi takie być.
Jeden wózek może odwrócić bieg tej historii.
Jak działa pomoc?
W tym roku chcemy zakupić 100 solidnych wózków transportowych. Wózki będą:
• z najlepszej jakości, wzmocnionych materiałów,
• odporne na deszcz, słońce i ciężar,
• z pompowanymi kołami ułatwiającymi przewóz,
• w wersji dwu- i czterokołowej.
Czterokołówki otrzymają hamulce i kierownicę, a wykonają je wychowankowie naszego Centrum Dzieci Ulicy, w którym zdobywają konkretne umiejętności zawodowe.
A co z kobietami? One też chcą pracować
Dla dziesiątek dziewcząt z wysypiska przygotowaliśmy szkółkę krawiecką i szydełkowania. Przez trzy dni w tygodniu będą uczyć się rzemiosła, które daje szansę na wydostanie się z ubóstwa.
Każda z nich otrzyma:
• śniadanie i obiad,
• drobne wynagrodzenie,
• po ukończeniu kursu – własną maszynę do szycia i wyprawkę zawodową.
To ich pierwszy krok do godności, bezpieczeństwa i niezależności.
To inwestycja, która zmienia nie tylko pojedyncze życie, ale los całych rodzin – setek osób, które dziś pracują ciężej niż ktokolwiek, a mimo to nie wystarcza nawet na jedzenie.
Twoje 1,5% da pracę setkom osób
Dzięki Twojemu 1,5% możemy dać im narzędzie, które zmienia wszystko. Nie pomoc na chwilę. Szansę na godność na całe życie.
Ile to kosztuje?
Całość projektu zakupu narzędzi pracy dla setek osób to 296 250 zł, w tym:
– 15 wózków – typu dwukołówka za ok. 2 850 zł
(15 szt = 42 750 zł);
– 65 wózków typu czterokołówka za ok. 3 900 zł
(65 szt = 253500 zł).
KRS: 0000415325
Polska Fundacja dla Afryki
ul. Krowoderska 24/3
31–142 Kraków
Gotowy projekt zeszłoroczny
Ten projekt to kontynuacja podobnego z zeszłego roku, kiedy ufundowaliśmy 80 wózków. I dzięki temu 160 osób już nie musi żyć z wysypiska śmieci.
Nambinintsoa w tym roku skończył 18 lat. Rok temu mówił: „Taki wózek to luksus.
Gdybym miał własny, najlepiej na czterech kołach, mógłbym pracować lżej i więcej zarobić”. Dziś jego marzenie stało się rzeczywistością. Ma własny wózek. Ma godną pracę. Ma nadzieję. Z ogromną wdzięcznością przesyła pozdrowienia do Polski.
„Codziennie wożę wodę w baniakach, a wypożyczony wózek ciągle się psuł” – wspomina Toky.
Dziś dziewiętnastolatek jest dumnym właścicielem solidnego, nowego wózka. Dzięki temu on i jego przyjaciel mogą zarabiać bez strachu, że kolejna naprawa pozbawi ich jedynego źródła dochodu.
KRS: 0000415325
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem ogólnym o ochronie danych osobowych (RODO) informujemy, że Polska Fundacja dla Afryki z siedzibą w Krakowie gromadzi i przetwarza dane osobowe swoich Darczyńców. Z klauzulą informacyjną dotyczącą przetwarzania danych osobowych można zapoznać się pod adresem internetowym: www.pomocafryce.pl/klauzula. Polska Fundacja dla Afryki organizuje zbiórki pieniędzy na konkretne projekty, realizowane przez organizacje działające w Afryce. Jeżeli zbierzemy więcej środków niż na potrzeba na projekt 1,5%, nadwyżkę przekazujemy na następną ważną społecznie zbiórkę.
Rachunek bankowy w złotych (PLN):
BANK PEKAO SA 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
Rachunek bankowy w euro (eur):
BANK PEKAO SA 65 1240 4533 1978 0010 6501 4557
IBAN: PL 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
SWIFT (BIC): PKOPPLPW
Skuteczności naszych
projektów wynosi 100%
Polska Fundacja dla Afryki
ul. Krowoderska 24/3
31–142 Kraków
KRS: 000415325
100%
skuteczności
naszych
projektów
Rachunek bankowy w złotych (PLN):
BANK PEKAO SA 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
Rachunek bankowy w euro (eur):
BANK PEKAO SA 65 1240 4533 1978 0010 6501 4557
IBAN: PL 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
SWIFT (BIC): PKOPPLPW
