Edukacja i dożywianie dzieci w regionie Mampikony (Madagaskar)

EDUKACJA I DOŻYWIANIE

LICZBA PROJEKTU: 800 DZIECI

MIEJSCE: MADAGASKAR

NR PROJEKTU: 6/2023

Prze­ka­za­li­śmy 52 tysią­ce euro na doży­wia­nie i edu­ka­cję naj­uboż­szych dzie­ci w regio­nie Mampikony.

Gdy pyta­my Pola­ków pra­cu­ją­cych w misji Mam­pi­ko­ny na Mada­ga­ska­rze, dla­cze­go dzie­ci umie­ra­ją z gło­du, sły­szy­my, że naj­częst­szą przy­czy­ną jest śmierć mat­ki przy poro­dzie. Do szpi­ta­la jest wie­le za dale­ko, kobie­ty rodzą z pomo­cą zna­cho­rek. I umie­ra­ją. Tyl­ko co czwar­te dziec­ko ma tu peł­ną rodzi­nę. Sie­ro­tą zaj­mu­je się naj­czę­ściej bab­cia, pra­cu­ją­ca na roli lub sprze­da­ją­ca plac­ki na tar­gu. Zna­le­zie­nie innej pra­cy gra­ni­czy z cudem. Kar­mi sie­ro­tę tym, co ma: bana­nem od pierw­sze­go dnia życia. Wodą z cukrem. Roz­cień­czo­nym mle­kiem skon­den­so­wa­nym. To wszyst­ko pro­wa­dzi do bie­gu­nek, któ­re dla nie­do­ży­wio­nych dzie­ci są śmiertelne.

Je­den po­si­łek dzien­nie: ryż i liście

Lu­dzie w Mam­pi­kony są bar­dzo ubo­dzy. Dzie­ci gło­dują i umie­rają z gło­du. Trud­no tu o je­dze­nie, bo osiem mie­sięcy w roku pa­nuje pora su­cha, a po­tem wraz z porą desz­czową nad­cho­dzą po­wo­dzie. Nie­moż­liwe jest upra­wia­nie zie­mi, tak by je­dze­nia było pod do­stat­kiem. Na­wet ryż (naj­po­pu­lar­niej­sze i naj­tań­sze po­ży­wie­nie) jest spro­wa­dzany aż z Pakistanu.

Jed­na pusz­ka mle­ka w prosz­ku na ty­dzień to wy­da­tek rzę­du 1 mie­sięcz­nego za­robku ko­biety, któ­ra pra­cuje na roli (a tak naj­czę­ściej za­ra­biają tu bab­ki i mat­ki). Zresz­tą, na Ma­da­ga­ska­rze nie­do­ży­wione są też czę­sto dzie­ci kar­mione pier­sią. Gdy mat­ka gło­duje, jej po­karm nie jest do­sta­tecz­nie pożywny.

Edukacja i dożywianie dzieci w regionie Mampikony (Madagaskar)

Ma­la­ria, a na­wet bie­gunka, to wy­rok śmierci

Na Ma­da­ga­ska­rze nie­do­ży­wione są też i star­sze dzie­ci. Np. w re­jo­nie Mam­pi­kony pro­blem ten do­ty­czy oko­ło 30 proc. naj­młod­szych. Ryż z li­śćmi jest pod­stawą ubo­giej die­ty dzie­ci, któ­re zwy­kle je­dzą tyl­ko je­den po­si­łek dzien­nie. Naj­młodsi cho­rują na wszyst­kie typy nie­do­ży­wie­nia i awi­ta­mi­nozy. A je­żeli dziec­ko jest nie­do­ży­wione, śmierć w wy­niku bie­gunki in­fek­cyj­nej, ma­la­rii czy duru brzusz­nego to kwe­stia kil­ku dni.

Ponad 800 dzieci

W regio­nie Mam­pi­ko­ny pol­scy misjo­na­rze doży­wia­ją i wspo­ma­ga­ją ponad 800 dzie­ci. Pomoc tra­fia do naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cych, do sie­rot i naj­uboż­szych rodzin. Dla nie­mow­ląt mają mle­ko w prosz­ku. Star­sze dzie­ci kar­mią w sto­łów­kach, w któ­rych wyda­ją cie­płe war­to­ścio­we posił­ki (ryż, mię­so, ryby, warzy­wa). Dzie­ci szkol­ne z naj­uboż­szych rodzin mają opła­ca­ną naukę oraz są zaopa­try­wa­ne w nie­zbęd­ne przy­bo­ry szkolne.

Pro­jekt obej­mu­je pomo­cą uczniów, któ­rzy nie mie­li­by szan­sy na edu­ka­cję z nastę­pu­ją­cych wio­sek w regio­nie Mam­pi­ko­ny: Andi­lam­be, Ampa­si­ma­te­ra, Ant­sa­ko­ama­ro, Andon­go­na i Tsi­mi­ja­ly. Dzię­ki temu wspar­ciu dzie­ci i mło­dzież otrzy­mu­ją fun­da­men­tal­ną edu­ka­cję w szko­le od zerów­ki aż do kla­sy matu­ral­nej. Pomo­cą obję­tych jest rów­nież kil­ku­dzie­się­ciu studentów.