fbpx

Autobus szkolny dla Maganzo (Tanzania)

Prze­ka­za­li­śmy 56 698 zł na za­kup uży­wa­ne­go au­to­bu­su szkol­ne­go dla przed­szko­la w Ma­gan­zo. Au­to­bus zo­sta­nie za­ku­pio­ny na gieł­dzie w Ja­po­nii.

Przed­szko­le w Ma­gan­zo Ushi­rom­bo, pro­wa­dzo­ne przez Zgro­ma­dze­nie Sióstr Św. Elż­bie­ty, jest prze­zna­czo­ne dla dzie­ci w wie­ku od 4 do 6 lat, nie­za­leż­nie do wy­zna­nia. W prak­ty­ce jest tu 10 róż­nych wy­znań afry­kań­skich oraz mu­zuł­ma­nie. Do tej po­ry sfi­nan­so­wa­li­śmy bu­dyn­ki przed­szko­la oraz sto­łów­kę.

Autobus szkolny dla Maganzo (Tanzania)

Przed­szko­le jest zlo­ka­li­zo­wa­ne oko­ło 7 km od as­fal­to­wej dro­gi. Wie­le dzie­ci ma trud­no­ści w do­sta­niu się do pla­ców­ki. Wy­cho­dzą jesz­cze przed świ­tem, by na 7.30 sta­wić się na za­ję­ciach. Dzie­ci czę­sto do szko­ły idą bo­so, by za­osz­czę­dzić bu­ty. Wę­drów­ka jest szcze­gól­nie uciąż­li­wa w po­rze desz­czo­wej, kie­dy dro­ga prze­ra­dza się w błot­ne grzę­za­wi­sko. Wie­le dzie­ci cho­dzi do szko­ły sa­me­mu. Dro­ga do przed­szko­la pro­wa­dzi wśród głę­bo­kich na kil­ka me­trów do­łów, któ­re zo­sta­ły po pro­duk­cji ce­gieł. Co ro­ku zda­rza­ją się wy­pad­ki uto­nię­cia ma­łych dzie­ci, któ­re nie­świa­do­me nie­bez­pie­czeń­stwa wpa­da­ją do wy­peł­nio­nych wo­dą do­łów.

Autobus szkolny dla Maganzo (Tanzania)

Głów­na dro­ga przez Ma­gan­zo

Przed­szko­le jest po­mo­cą naj­uboż­szym dzie­ciom, któ­re nie ma­ją do­stę­pu do szko­ły, a co do­pie­ro do przed­szko­la. W wio­sce ży­je po­nad 100 sie­rot. Po­ło­wa dzie­ci ze świe­tli­cy śro­do­wi­sko­wej to al­bo sie­ro­ty, al­bo dzie­ci z bar­dzo trud­nych do­mów — na­wet nie ro­dzin, bo nie moż­na te­go na­zwać ro­dzi­na­mi. Osie­ro­co­ne lub po­rzu­co­ne dzie­ci miesz­ka­ją sa­me w piąt­kę szóst­kę lub wię­cej. Ich „dom” to ko­czo­wi­sko — nie ma ma­te­ra­ca, dzie­ci śpią na zie­mi na wor­kach po mą­ce, na­kry­te szma­ta­mi, nie ma­ją ko­ca al­bo jest je­den sta­ry koc na piąt­kę dzie­ci. Kil­ko­ro z dzie­ci z przed­szko­la miesz­ka z bab­cia­mi w wie­ku 80 lat.

Dzie­ci wy­ma­ga­ją pra­cy edu­ka­cyj­nej od pod­staw. Za­zwy­czaj pierw­szy raz w ży­ciu bio­rą do rę­ki ołó­wek w wie­ku sied­miu lat. Swo­ją przy­go­dę z na­uką roz­po­czy­na­ją w 200-oso­bo­wej kla­sie (śred­nia kra­jo­wa: 72 dzie­ci) na kle­pi­sku z gli­ny. Edu­ka­cja w kra­ju jest sła­ba: szko­ły są bar­dzo prze­peł­nio­ne, na­uczy­cie­li jest czte­rech na ca­łą szko­łę.

Autobus szkolny dla Maganzo (Tanzania)

200 osób w kla­sie

Za­zwy­czaj bra­ku­je ła­wek, choć oso­by chęt­ne mo­gą so­bie za­ku­pić na wła­sny uży­tek sto­lik i krze­seł­ko. Bra­ku­je ksią­żek i po­mo­cy dy­dak­tycz­nych. Prze­wa­ża pa­mię­cio­wy spo­sób na­uki, gdzie wszyst­ko jest re­cy­to­wa­ne bez­myśl­nie z pa­mię­ci. Po ukoń­cze­niu pod­sta­wów­ki by­wa, że ucznio­wie na­dal nie po­tra­fią czy­tać czy pi­sać.

Na­uczy­cie­lem mo­że zo­stać ab­sol­went szko­ły śred­niej, któ­ry sła­bo zdał od­po­wied­nik na­szej ma­tu­ry lub nie zdał jej wca­le. Ewen­tu­al­ne kie­run­ki stu­diów przy­dzie­la­ne są przez pań­stwo, po­dob­nie jak miej­sca pra­cy, więc za­wód na­uczy­cie­la rzad­ko wy­pły­wa z po­wo­ła­nia, a jest po pro­stu ży­cio­wą ko­niecz­no­ścią.

Naj­star­sze z ro­dzeń­stwa dzie­ci, któ­re cho­wa­ją się sa­mot­nie, gdy ma ko­ło 15 lat, po szko­le je­dzie do­ra­biać: wy­pa­la ce­gły al­bo no­si cię­ża­ry, pra­cu­je w po­lu. Zwy­kle naj­star­sze dzie­ci bio­rą od­po­wie­dzial­ność za młod­sze. Trud­no im po­go­dzić szko­łę i pra­cę na rzecz młod­sze­go ro­dzeń­stwa. Tym dzie­ciom jed­nak bar­dzo za­le­ży, by ukoń­czyć szko­łę, to ich ma­rze­nie. In­ne ma­rze­nie to czę­sto bu­ty i lep­sze ubra­nie na nie­dzie­lę do ko­ścio­ła. Ma­ją bar­dzo ma­łe ocze­ki­wa­nia – chcą po pro­stu na­jeść się do sy­ta. Bu­ty czy ubra­nie da­ją im po­czu­cie god­no­ści.

Edu­ka­cja, czy­li szan­sa

Pro­win­cja Tan­za­nii to in­ny ob­raz niż z fol­de­rów re­kla­mo­wych wy­cie­czek na Zan­zi­bar czy pod Ki­li­man­dża­ro. Tu­ry­ści tu, 1000 km w głąb lą­du, nie tra­fia­ją. Re­gion jest sła­bo roz­wi­nię­tym te­re­nem rol­ni­czym, w któ­rym trans­port da­lej czę­sto od­by­wa się za po­śred­nic­twem wo­zów cią­gnię­tych przez osły. Lu­dzie prze­miesz­cza­ją się pie­szo lub na ro­we­rach, rzad­ko na mo­to­rach. Szko­ła zmie­nia szan­sę dzie­cia­ków, o ile opa­nu­ją czy­ta­nie oraz pi­sa­nie i bę­dą umia­ły zmie­rzyć, zwa­żyć i go­spo­da­ro­wać pie­niędz­mi. Edu­ka­cja da­je im też po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści za swo­je ży­cie, uczy pra­co­wi­to­ści i zwięk­sza szan­sę, że ja­ko do­ro­śli bę­dą po­tra­fi­li się do­brze za­jąć go­spo­dar­ką czy ho­dow­lą zwie­rząt.

Print Friendly, PDF & Email