Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

RATOWANIE DZIECI

LICZBA PROJEKTU: 400 ZŁ/M-C

MIEJSCE: MADAGASKAR

ROK: 2017

Zebra­li­śmy całą potrze­bą kwo­tę na zakup mle­ka dla nie­do­ży­wio­nych dzie­ci na Mada­ga­ska­rze. Wkrót­ce zapo­wie­my kolej­ną zbiór­kę.

Pra­co­wa­łem kie­dyś z nie­do­ży­wio­ny­mi bliź­nia­ka­mi. Szło im bar­dzo dobrze i byłem prze­ko­na­ny, że wyj­dzie­my na pro­stą – mówi Daniel, pra­cu­ją­cy w wybu­do­wa­nym przez Pol­ską Fun­da­cję dla Afry­ki cen­trum zdro­wia w Mam­pi­ko­ny. – Nie­ste­ty, jeden z bliź­nia­ków (trzy­let­nie dziec­ko) zacho­ro­wał na bie­gun­kę infek­cyj­ną i zmarł w cią­gu 24 godzin. Nie­do­ży­wie­nie wynisz­cza orga­nizm do tego stop­nia, że bie­gun­ka czy zapa­le­nie płuc potra­fią być śmier­tel­ne. Nie pomo­gą już wte­dy leki, ani opie­ka medycz­na. Dla­te­go potrze­ba środ­ków, któ­re pomo­gą doży­wić część dzie­ci w regio­nie, by nie dopu­ścić do sytu­acji, w któ­rej nie­wie­le już moż­na pomóc.

Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

Pra­cow­ni­cy misji w Mam­pi­ko­ny robią, co mogą. Za środ­ki z Pol­skiej Fun­da­cji dla Afry­ki zbu­do­wa­li cen­trum zdro­wia, sie­ro­ci­niec, szko­ły. Są jed­nak chwi­le, gdy wyda­je się, że rze­czy­wi­stość ich prze­ra­sta. Gdy bie­da, nie­do­ży­wie­nie, cho­ro­by i korup­cja na Mada­ga­ska­rze wyda­ją się wygry­wać. Tak było, gdy kie­dyś w koście­le Daniel zoba­czył wychu­dzo­ne nóż­ki, zwi­sa­ją­ce z rąk sta­rej kobie­ty. Bab­cia szyb­ko znik­nę­ła wśród tłu­mu i dłu­go nie mógł jej odna­leźć. Oka­za­ło się, że ktoś znał mat­kę dziec­ka, któ­ra zmar­ła pod­czas poro­du. Dziec­ko przez pierw­szy mie­siąc kar­mio­ne było mle­kiem kon­den­so­wa­nym roz­ro­bio­nym z wodą. Pro­wa­dzi­li­śmy dziec­ko przez kil­ka mie­się­cy do momen­tu, kie­dy prze­szło na die­tę nor­mal­ną. To było trzy lata temu – wspo­mi­na Daniel. – Dziś obser­wu­ję, jak to dziec­ko bie­ga!

Woda z cukrem

Nie­do­ży­wie­nie w regio­nie się­ga oko­ło 30 proc. Dzie­ci cho­ru­ją na wszyst­kie typy nie­do­ży­wie­nia i awi­ta­mi­no­zy. Na Mada­ga­ska­rze mat­ki czę­sto umie­ra­ją przy lub po poro­dzie. Nowo­rod­kiem wte­dy zaj­mu­je się bab­cia lub ktoś inny z rodzi­ny. Nie stać ich na mle­ko huma­ni­zo­wa­ne dla nie­mow­ląt. Dzie­ci dokar­mia się wodą z cukrem bądź mle­kiem skon­den­so­wa­nym, co pro­wa­dzi do bie­gu­nek, infek­cji (brud­ne źró­dła wody), cał­ko­wi­te­go wynisz­cze­nia. A jeże­li dziec­ko jest nie­do­ży­wio­ne, to śmierć z powo­du bie­gun­ki infek­cyj­nej (bar­dzo czę­sta), mala­rii, duru brzusz­ne­go, cho­rób paso­żyt­ni­czych to kwe­stia kil­ku dni.

Wykar­mie­nie tych dzie­ci mle­kiem huma­ni­zo­wa­nym, bez pomo­cy pra­cow­ni­ków cen­trum zdro­wia w mam­pi­ko­ny, było­by nie­moż­li­we. dla rodzi­ców był to koszt 105 000 aria­rów tygo­dnio­wo na samo mle­ko – czy­li nie­mal naj­niż­sza mie­sięcz­na pen­sja kra­jo­wa. to oko­ło dwu­stu zło­tych.

Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

Do ośrod­ka przy­szła kobie­ta z trój­ką czte­ro­mie­sięcz­nych nie­mow­la­ków. Każ­de waży­ło mniej niż trzy kilo­gra­my. Rodzi­ce byli zała­ma­ni. Kobie­ta kar­mi­ła dzie­ci pier­sią, ale ze wzglę­du na jej nie­do­ży­wie­nie pokarm nie był war­to­ścio­wy. Musia­ła dokar­miać dzie­ci mle­kiem kon­den­so­wa­nym, co dopro­wa­dzi­ło do bie­gu­nek. Już po kil­ku tygo­dniach doży­wia­nia w ośrod­ku dzie­ci mogły przejść na kasz­ki mlecz­no-ryżo­we. Każ­da wizy­ta wyma­ga­ła od rodzi­ców przej­ścia pie­cho­tą 50 km – dystan­su mię­dzy Ako­ma­jia i Mam­pi­ko­ny.

Pomoc cały rok

Ufun­do­wa­ne przez naszą Fun­da­cję cen­trum zdro­wia z wykwa­li­fi­ko­wa­ną kadrą odgry­wa wiel­ką rolę. Jeże­li jed­nak chce­my pomóc nie­do­ży­wio­nym dzie­ciom, to musi­my rów­nież zapo­bie­gać skraj­ne­mu wycień­cze­niu, nie tyl­ko leczyć jego skut­ki. Potrze­bu­je­my zaku­pić dla nie­do­ży­wio­nych dzie­ci spe­cja­li­stycz­ne mle­ko, odżyw­ki, anty­bio­ty­ki. To koszt oko­ło 400 zł mie­sięcz­nie na dziec­ko.

Pro­jekt, któ­ry chce­my sfi­nan­so­wać, obej­mie pomo­cą naj­bar­dziej potrze­bu­ją­ce dzie­ci. Będą to osie­ro­co­ne nowo­rod­ki, bliź­nię­ta, dzie­ci nie­do­ży­wio­ne z powo­du ubó­stwa rodzi­ców bądź z powo­du cho­ro­by. Dzie­ci będą doży­wia­ne przez rok. Każ­de zosta­nie prze­ba­da­ne przez wykwa­li­fi­ko­wa­ny per­so­nel: leka­rza, położ­ną i die­te­ty­ka. W razie potrze­by dziec­ko sko­rzy­sta z dar­mo­wych ana­liz medycz­nych i leków. Mat­ki bądź opie­ku­no­wie przej­dą szko­le­nia z zakre­su higie­ny, opie­ki nad dziec­kiem i przy­go­to­wy­wa­nia odżyw­czych posił­ków dla dzie­ci.

Tombozafy.Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

Zabra­kło kil­ku dni

Tom­bo­za­fy tra­fił do ośrod­ka bar­dzo cho­ry i wynisz­czo­ny. Od razu prze­szedł wszyst­kie bada­nia. Cho­ro­wał na nie­do­ży­wie­nie biał­ko­we, bra­dy­kar­dię, dwie cho­ro­by paso­żyt­ni­cze, zapa­le­nie pęche­rza moczo­we­go i sil­ne zapa­le­nie płuc. Chło­piec wcze­śniej jadał zale­d­wie nie­wiel­ką por­cję ryżu – bez dodat­ków, bez sta­łych godzin, kil­ka łyżek na kil­ka dni. Opie­ko­wa­ła się nim bar­dzo sędzi­wa bab­cia. Mat­ka zmar­ła kil­ka lat temu, ojciec porzu­cił dzie­ci po śmier­ci żony. Nie­ste­ty, nie uda­ło się ura­to­wać dziec­ka. Nie pomo­gło żywie­nie przez son­dę. Tom­bo­za­fy zmarł po kil­ku dniach lecze­nia. Mógł być ura­to­wa­ny – zabra­kło mu kil­ku cen­nych dni.

Natalia. Ratowanie życia niedożywionych dzieci w Mampikony (Madagaskar)

Nikt nie poniósł kon­se­kwen­cji

Nata­lię w nie­dziel­ne popo­łu­dnie (dzień wol­ny od pra­cy) przy­pro­wa­dził zała­ma­ny ojciec. Mat­ka dziec­ka bar­dzo cho­ro­wa­ła. Jej cho­ro­ba była wyni­kiem błę­du lekar­skie­go. Kobie­ta otrzy­ma­ła zaka­za­ny pakiet lekarstw, co dopro­wa­dzi­ło do zani­ku lak­ta­cji i nie­do­ci­śnie­nia. Była bar­dzo sła­ba, a dziec­ko nie­do­ży­wio­ne. Nata­lia wyzdro­wia­ła w cią­gu kil­ku tygo­dni. Nie­ste­ty, jej mama zmar­ła. Nikt nie poniósł kon­se­kwen­cji.

Ile to kosz­tu­je?

  • Pusz­ka mle­ka dla nie­do­ży­wio­nych dzie­ci – 50 zł
  • Łącz­ny mie­sięcz­ny koszt spe­cja­li­stycz­ne­go mle­ka i leków na mie­siąc – 400 zł/dziecko
  • Obję­cie doży­wia­niem oraz opie­ką medycz­ną wszyst­kich potrze­bu­ją­cych dzie­ci w ośrod­ku zdro­wia – 59 000 zł/rok