Projekty zrealizowane

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

CENTRUM DLA KOBIET

LICZBA PROJEKTU: 470 000 PLN

MIEJSCE: TANZANIA

NR PROJEKTU: 54/2022

Zrealizowane!
Bardzo dziękujemy za każde wsparcie!

Prze­ka­za­li­śmy 470 000 zł na bu­do­wę cen­trum dla ko­biet w Kia­ba­ka­ri (). Otwar­cie cen­trum w sierp­niu 2023 r. Dzia­ła­ją już punk­ty usłu­go­we (księ­gar­nia, po­li­gra­fia, mar­ket i ga­stro­no­mia) oraz ka­sa zapomogowo-pożyczkowa.

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)
Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)
Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

Mo­ni­ca Tho­bias za­ra­bia tłu­cze­niem ka­mie­nia na sprze­daż. Dzien­nie jest w sta­nie utłuc 10 wia­der. Za ta­ką dniów­kę za­ro­bi 8 zł. 80 gro­szy za wia­dro (dwa zło­te kosz­tu­je ma­ła wo­da bu­tel­ko­wa­na, któ­rej nikt tu nie pi­je, bo ni­ko­go na nią nie stać). „Wi­dzisz te wszyst­kie szra­my? To od tłu­cze­nia ka­mie­nia na żwir – mó­wi. – A tu po od­pry­skach skał. A tu­taj po tym, jak się wy­wró­ci­łam z wia­dra­mi, któ­re nio­słam z gó­ry do do­mu. Tu prze­bi­łam ko­rze­niem no­gę, gdy szłam w gó­ry, szu­ka­jąc od­po­wied­nie­go ma­te­ria­łu na żwir”. W oko­li­cy nie ma in­nej pra­cy dla tej sa­mot­nej, nie­mło­dej już mat­ki (fot. K. Urban)

Co trze­cie go­spo­dar­stwo do­mo­we pro­wa­dzo­ne jest tu przez sa­mot­ne ko­bie­ty. To one są so­lą zie­mi, to one nie­ustan­nie pra­cu­ją na ro­li, no­szą wo­dę, pio­rą, go­tu­ją i trosz­czą się o to, by by­ło co go­to­wać. Gdy ra­no je­dziesz dro­gą kra­jo­wą przez za­chod­nią Tan­za­nię, po obu stro­nach dro­gi wi­dzisz dzie­ci. W jed­ną stro­nę idą te w mun­dur­kach – w dru­gą stro­nę idą te z ka­ni­stra­mi na gło­wach. W tym kra­ju trzy i pół mi­lio­na dzie­ci nie cho­dzi do szko­ły, gdyż mu­szą pra­co­wać, by by­ło co jeść. Bie­da jest ogrom­na, tu­ry­ści nie do­cie­ra­ją na głę­bo­ką pro­win­cję. Mun­du­rek szkol­ny nie ma jed­nej no­gaw­ki, ma za to wiel­ką, zie­ją­cą dziu­rę, ale mu­si wy­star­czyć. Na bu­do­wie nie ma na­wet ta­czek – cię­ża­ry no­si się w rę­kach. W do­mach pu­sto – nie ma nic, me­bli, po­ście­li, ubrań – tyl­ko kle­pi­sko, okno, dach. Go­tu­je się na ze­wnątrz na kamieniach.

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

Mo­ni­ca Tho­bias z dzieć­mi przed do­mem. „To mo­ja pra­ca tłu­cze­nia ka­mie­ni na żwir spra­wi­ła, że mo­głam ku­pić tę dział­kę i zbu­do­wać dom. Mam suk­ce­sy – mó­wi z prze­ko­na­niem ko­bie­ta. – Prze­cież wy­kształ­ci­łam dzie­ci dzię­ki tej pra­cy! Od pierw­szej kla­sy szko­ły pod­sta­wo­wej do te­raz. Pierw­sze dziec­ko skoń­czy­ło już edu­ka­cję” (fot. K. Urban).

Wciąż pro­ble­mem jest analfabetyzm

Dziew­czyn­ki czę­sto nie są po­sy­ła­ne do szko­ły, bo fi­nan­se ro­dzi­ny po­zwa­la­ją co naj­wy­żej na na­ukę jed­ne go dziec­ka. Zwy­kle jest to syn. Dla­te­go anal­fa­be­tyzm wśród ko­biet na­dal się­ga 27 pro­cent. Je­śli dziew­czy­na nie pój­dzie do szko­ły, nie na­uczy się pi­sać i czy­tać, o god­nej pra­cy mo­że za­po­mnieć. Start w ja­kie­kol­wiek ży­cie za­wo­do­we jest prak­tycz­nie nie­moż­li­wy. „Więk­szość ko­biet w Kia­ba­ka­ri nie ma żad­ne­go za­trud­nie­nia. Co im po­zo­sta­je, to wal­czyć w po­je­dyn­kę o prze­trwa­nie każ­de­go dnia, co­dzien­ne szu­ka­nie ja­kie­goś do­cho­du” – mó­wi Liberata.

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

„Ta­kie jest ży­cie Afry­kan­ki – spę­dzasz ży­cie, wal­cząc o prze­trwa­nie, byś mia­ła co wło­żyć do ust – mó­wi Mak­tri­da, ma­ją­ca na utrzy­ma­niu trój­kę dzie­ci i znie­do­łęż­nia­łą ma­mę. – Czło­wiek się chwy­ta każ­dej do­ryw­czej pra­cy. Naj­czę­ściej jest to po­sprzą­tać tro­chę tu i tro­chę tam. Po­wie­dzą ci: zrób tak, a ty zro­bisz i da­dzą ci 200 szy­lin­gów (40 gro­szy), a ty to przyj­mu­jesz ja­ko bło­go­sła­wień­stwo” (fot. Al­di­mi­la­blis No­va­tus Mchele).

Jak sku­tecz­nie moż­na pomóc?

W Kia­ba­ka­ri dzia­ła kil­ka pro­spo­łecz­nych ini­cja­tyw pro­wa­dzo­nych przez ks. Woj­cie­cha Ko­ściel­nia­ka (32 la­ta w Tan­za­nii): przed­szko­le i szko­ła dla po­nad 300 dzie­ci, in­ter­nat, przy­chod­nia oraz far­ma (sfi­nan­so­wa­na przez Dar­czyń­ców na­szej fun­da­cji). Na ba­zie tych do­świad­czeń zro­dził się po­mysł cen­trum roz­wo­ju ko­biet. Bę­dzie ono za­wie­ra­ło: – sa­mo­ob­słu­go­wą ja­dło­daj­nię, pro­wa­dzo­ną przez ko­bie­ty. Bę­dą z niej ko­rzy­sta­li pra­cow­ni­cy po­wyż­szych ośrod­ków, ro­dzi­ny uczniów i pa­cjen­tów oraz wszy­scy in­ni go­ście. Po­sił­ki bę­dą bar­dzo ta­nie; – skle­pi­ki, w któ­rych ko­bie­ty bę­dą sprze­da­wa­ły wła­sne wy­ro­by (w tym rów­nież z pro­duk­tów z far­my); – punk­ty usłu­go­we, w któ­rych ko­bie­ty bę­dą mo­gły pra­co­wać (punkt dru­kar­sko-in­tro­li­ga­tor­ski, han­dlo­wy, kra­wiec­ki itd.); – ka­sę zapomogowo-pożyczkową.

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

Li­be­ra­ta Au­dax Ko­ku­ma­la­ma­la ma czwór­kę dzie­ci i pro­wa­dzi przy­droż­ny bar z pro­stym je­dze­niem i kwa­śnym mle­kiem. W pro­wa­dze­niu ba­ru po­ma­ga jej mat­ka w bar­dzo po­de­szłym wie­ku i dzie­ci. Pra­cu­ją ra­zem w pa­lą­cym słoń­cu i ulew­nym desz­czu. Dziew­czyn­ki po­win­ny być w szko­le, ale jak ty­sią­ce in­nych dzie­ci w Tan­za­nii, mu­szą pra­co­wać, by wy­star­czy­ło na je­dze­nie. „Cen­trum po­mo­że wie­lu ko­bie­tom, któ­re są na dnie – mó­wi Li­be­ra­ta. – Po­łą­czy­my si­ły i ra­zem zro­bi­my coś wiel­kie­go, dla wspól­ne­go do­bra” (fot. Al­di­mi­la­blis No­va­tus Mchele). 

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

Dzie­ci Li­be­ra­ty mu­szą pra­co­wać (fot. Al­di­mi­la­blis No­va­tus Mchele).

Budowa centrum dla kobiet w Kiabakari (Tanzania)

Ma­ma Li­be­ra­ty pod­czas pra­cy w ja­dło­daj­ni (fot. K. Urban).

Tram­po­li­na do god­ne­go życia

Ta ka­sa to nie­zwy­kle sku­tecz­na w zwal­cza­niu ubó­stwa ini­cja­ty­wa, któ­ra spraw­dzi­ła się w wie­lu kra­jach Glo­bal­ne­go Po­łu­dnia. Ko­bie­ty bę­dą wpła­ca­ły co mie­siąc drob­ne su­my, by raz na czas mo­gły wziąć po­życz­kę np. na otwar­cie wła­sne­go biz­ne­su, na kur­sy i szko­le­nia itp. Zy­ski ze skle­pi­ków bę­dą tra­fia­ły do tej ka­sy i tym sa­mym wspo­ma­ga­ły roz­wój ko­lej­nych ko­biet. Cen­trum bę­dzie dla ko­biet dłu­go­fa­lo­wą i sys­te­ma­tycz­ną tram­po­li­ną do god­ne­go ży­cia. „My, ko­bie­ty, po­trze­bu­je­my te­go pro­jek­tu – mó­wi Mo­ni­ca Tho­bias. – Choć­by do sprze­da­ży ja­jek, ku­ku­ry­dzy i fa­so­li. Gdy­by stwo­rzyć ma­ły ka­pi­tał dla nas, to my z na­szej stro­ny też się postaramy!”.

DZIAŁAJ Z NAMI!

Zostań darczyńcą Polskiej Fundacji dla Afryki - dołącz do naszej społeczności! Wpłaty możesz dokonać w dogodny dla siebie sposób

Wpłać bezpośrednio na konto Fundacji, regularnie wspieraj nas stałym przelewem lub zrób szybki przelew blik.

Twoja wpłata zmieni czyjeś życie

Podziel się: