Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

STUDNIA DLA SZKOŁY

LICZBA PROJEKTU: 300 DZIECI

MIEJSCE: NDELELE, KAMERUN

ROK: 2015

Kato­lic­ka Szko­ła Pod­sta­wo­wa pod wezwa­niem Ser­ca Jezu­so­we­go w Nde­le­le ma 50 lat tra­dy­cji. Uczy się w niej pra­wie rocz­nie 300 dzie­ci. Nie­ste­ty, wsku­tek noto­rycz­ne­go bra­ku fun­du­szy, stan budyn­ków szko­ły pozo­sta­wia wie­le do życze­nia. Naj­go­rzej przed­sta­wia się sytu­acja zwią­za­na z sani­ta­ria­ta­mi. Sio­stra Teo­do­ra Jadwi­ga Gru­dziń­ska ze Zgro­ma­dze­nia Sióstr Pasjo­ni­stek, pra­cu­ją­ca od pra­wie 30 lat na misjach w Kame­ru­nie, dopro­wa­dzi­ła do zna­czą­ce­go polep­sze­nia warun­ków sani­tar­nych w szko­le, budu­jąc szkol­ne toa­le­ty. Obec­nie naj­bar­dziej palą­cym pro­ble­mem jest brak wody w bez­po­śred­nim oto­cze­niu szko­ły. Dzie­ci poko­nu­ją znacz­ną odle­głość z wia­der­ka­mi po wodę do picia, mycia rąk i sprzą­ta­nia klas. Prze­cho­dzą przy tym ruchli­wą mię­dzy­na­ro­do­wą dro­gę. Spra­wia to, że nie­ste­ty czę­ste są wypad­ki, w któ­rych ofia­ra­mi są ucznio­wie szko­ły. Sio­stra Teo­do­ra osza­co­wa­ła koszt wyko­pa­nia stud­ni (25 m głę­bo­ko­ści), wyko­na­nia i spusz­cze­nia w głąb stud­ni 45 cemen­to­wych krę­gów na 5 500 euro. Pol­ska Fun­da­cja dla Afry­ki zebra­ła i prze­ka­za­ła tę nie­zbęd­ną kwo­tę.

Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

Na zdję­ciu widocz­ne jest nie­bez­pie­czeń­stwo zwią­za­ne z bra­kiem stud­ni w oko­li­cach szko­ły w Nde­le­le.

Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

Zaję­cia w kame­ruń­skiej szko­le.

Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

Dzie­ci uczęsz­cza­ją­ce do szko­ły w Nde­le­le.

Ucznio­wie szko­ły w Nde­le­le – dwie histo­rie:

Akieh Kadia­ne ma 6 lat. Jej ojciec Kpen­ga Laza­re zmarł w 2011 roku. Mama Ali­me Char­li­ne zmar­ła rok póź­niej, obla­na ben­zy­ną i pod­pa­lo­na przez sąsia­da. Pozo­sta­wio­ny­mi sie­ro­ta­mi opie­ku­je się bab­cia Dam­be­le Ber­the. Utrzy­mu­ją się z upra­wy kawał­ka zie­mi, któ­ra nie jest ich wła­sno­ścią. Miesz­ka­ją w dom­ku zbu­do­wa­nym z cegieł z gli­ny i połą­czo­nych gli­ną liść­mi pal­mo­wy­mi. Śpią na zie­mi na natach (liściach pla­mo­wych). Dzie­ci są dość dobrze odży­wia­ne, bo star­szy brat upra­wia z bab­cią orzesz­ki ziem­ne i maniok. Sio­stry pasjo­nist­ki posta­ra­ły się o adop­cję ser­ca na odle­głość — dzię­ki temu dziew­czyn­ka (z dużym opóź­nie­niem) poszła do szko­ły w Nde­le­le. Wzbu­dzi­ło to ogrom­ną radość i wdzięcz­ność zarów­no samej dziew­czyn­ki, jak i bab­ci, któ­ra ze łza­mi w oczach powie­dzia­ła do sio­stry Teo­do­ry: „Bóg cię tu przy­słał, kocha­na sio­stro”.

Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

Akieh Kadia­ne

Liber­man Wil­son Amste­on ma 6 lat. Jego mama Rosa­li­ne zmar­ła przy poro­dzie. Ojciec Mar­tin zmarł w roku 2010 po wie­lu cho­ro­bach. Rodzi­ce pozo­sta­wi­li szóst­kę dzie­ci, któ­ry­mi opie­ku­je się bab­cia. Miesz­ka­ją w dwóch pomiesz­cze­niach domu po dziad­ku, zbu­do­wa­ne­go z cegieł zro­bio­nych z gli­ny. Bab­cia Jacqu­eli­ne skoń­czy­ła rok szko­ły pod­sta­wo­wej, utrzy­mu­je się z sie­ro­ta­mi z kawał­ka zie­mi, upra­wia­ne­go moty­ką. Uzy­sku­ją w ten spo­sób maniok i orzesz­ki ziem­ne. Wszyst­kie dzie­ci śpię na natach na zie­mi, bab­cia śpi na bam­bu­so­wym gołym „łóż­ku” bez mate­ra­ca. Nie wszyst­kie dzie­ci mają szan­sę cho­dzić do szko­ły – tę moż­li­wość dostał Wil­son. Jest bar­dzo szczę­śli­wym, grzecz­nym chłop­cem. Dobrze wywią­zu­je zarów­no z obo­wiąz­ków szkol­nych, jak i opie­ki nad czte­ro­let­nim bra­tem.

Budowa studni dla szkoły w Ndelele (Kamerun)

Liber­man Wil­son Amste­on.