Budowa porodówki w Dokpale (Wybrzeże Kości Słoniowej)

PORODÓWKA W DOKPALE

LICZBA PROJEKTU: 200 PORODÓW ROCZNIE

MIEJSCE: WYBRZEŻE KOŚCI SŁONIOWEJ

ROK: 2015

Pol­ska Fun­da­cja dla Afry­ki zebra­ła 84 tysią­ce zło­tych na budo­wę poro­dów­ki w Dokpa­le w Repu­bli­ce Wybrze­ża Kości Sło­nio­wej. Środ­ki te zosta­ły prze­ka­za­ne Wspól­no­cie Misjo­na­rzy Afry­ki pra­cu­ją­cej w Dokpa­le.

Budowa porodówki w Dokpale (Wybrzeże Kości Słoniowej)

40 km do poro­du? Sama, w upa­le, cza­sem pie­szo lub na rowe­rze… Fot.: Gil­les Paire/iStockphoto.com

Prze­pra­co­wa­ne, w cią­ży, bez opie­ki

W Repu­bli­ce Wybrze­ża Kości Sło­nio­wej dziew­czę­ta czę­sto zosta­ją mat­ka­mi, gdy maja po 14 lat. W tym kra­ju poli­ga­mia jest powszech­na, a maż nie trosz­czy się zbyt­nio o żony i dzie­ci. Nawet kobie­ty w zaawan­so­wa­nej cią­ży muszą cięż­ko pra­co­wać. Dba­ją, by w domu wystar­czy­ło wody, by rosły ryż i kuku­ry­dza – wła­ści­wie jedy­ne dostęp­ne poży­wie­nie. Nie­mal każ­dy prze­cho­dzi tu mala­rie. Nie wszyst­kim uda­je się ją prze­żyć.

Gdy przy­cho­dzi czas poro­du, kobie­ty ska­za­ne są na pomoc miej­sco­wych zna­cho­rek lub na podróż, nawet 40 km, do naj­bliż­szej pla­ców­ki medycz­nej. Podró­że w naj­lep­szym razie odby­wa­ją na moto­rze, dro­ga­mi opa­no­wa­ny­mi przez zło­dziei, gdzie jesz­cze nie­daw­no gra­so­wa­li rebe­lian­ci spra­wu­ją­cy kon­tro­lę nad kra­jem. Cza­sem rodzą­ce idą na pie­cho­tę lub jadą na rowe­rze. Nie­któ­re z nich rodzą po dro­dze, nie­któ­re, wyczer­pa­ne, nie prze­ży­wa­ją poro­du. Jakie­kol­wiek kom­pli­ka­cje sta­no­wią ogrom­ne zagro­że­nie życia i mat­ki, i dziec­ka. Wie­le kobiet i dzie­ci po takich przej­ściach zosta­je inwa­li­da­mi do koń­ca życia.

Pie­lę­gniar­ka wyko­nu­je cesar­kę

Maimo­una była 16-lat­ką w pierw­szej cią­ży, gdy dotar­ła do przy­chod­ni w Dokpa­le. Była kolej­na żoną. Zosta­wio­na sama sobie, pozba­wio­na opie­ki medycz­nej w cią­ży i ska­za­na na cięż­kie domo­we pra­ce. W ośrod­ku poja­wi­ła się wycień­czo­na podro­żą. To spra­wi­ło, ze jej poród prze­bie­gał z kom­pli­ka­cja­mi. Na szczę­ście pie­lę­gniar­ka zdo­ła­ła wyko­nać cesar­skie cie­cie i dziew­czy­na uro­dzi­ła chłop­ca, Mama­dou. Dziec­ko prze­ży­ło i ma teraz 4 mie­sią­ce.

Wspól­no­ta Misjo­na­rzy Afry­ki z Dokpa­le pro­wa­dzi­ła do tej pory przy­chod­nię zdro­wia dla 4500 miesz­kań­ców. Była to dobra, ale w oczy­wi­sty spo­sób nie­wy­star­cza­ją­ca pomoc. Bra­ko­wa­ło wspar­cia zwłasz­cza dla kobiet w cią­ży oraz rodzą­cych. Nie było warun­ków, by przyj­mo­wać poro­dy, ale misjo­na­rze nie chcie­li zosta­wiać kobiet samych sobie i w przy­chod­ni rodzi­ło nie­mal 200 kobiet rocz­nie. By zmniej­szyć śmier­tel­ność nowo­rod­ków i kobiet oraz zapew­nić przy­zwo­ite warun­ki do poro­du, misjo­na­rze zapla­no­wa­li budo­wę poro­dów­ki. Teraz dzię­ki wspar­ciu Dar­czyń­ców Pol­skiej Fun­da­cji dla Afry­ki będzie moż­na wybu­do­wać skrom­ną poro­dów­kę z jed­ną salą pierw­szej pomo­cy w razie kom­pli­ka­cji popo­ro­do­wych.

Budowa porodówki w Dokpale (Wybrzeże Kości Słoniowej)